Cover for Koty SOS
6,373
Koty SOS

Koty SOS

Główne działania fundacji to zapobieganie bezdomności kotów poprzez kastracje i opieka nad kotami "wolno żyjącymi" w miejscach ich bytowania.
Fundacja nie przyjmuje kotów i nie zajmuje się adopcjami.

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
6 hours ago
Koty SOS

Na tablicy wyświetlił mi się taki post. Mowa o towarzyszeniu zwierzakowi w ostatnich chwilach życia, bo wzrokiem szukał właściciela. W komentarzach wzruszenie i łzy. Czytam i zastanawiam się jak napisać o eutanazji zwierząt, które nie zaufały człowiekowi, które są jeszcze świadome a trzeba zakończyć ich życie, bo komuś nie podoba się naturalne umieranie. Czy również by wzruszał?
Oczywiście, że pisząc to nawiązuje do Gracji Pierwszej, ale i do innych kotów żyjących na ulicy. Czy naprawdę użytkownicy Facebooka mają prawo do narzucania komukolwiek diagnozowania, leczenia i w końcu eutanazji takiego kota? Czy ci próbujący wymusić konkretne postępowanie z kotem nie widzieli nigdy walki z takim i jego strachu? Ma być "pomogę ci choćby po twoim trupie"?
Z tym patrzeniem w oczy w ostatnim momencie to nie do końca prawda a przynajmniej nie zawsze, bo z reguły przed podaniem morbitalu zwierzę otrzymuje środek znieczulający. Taki jak przed zabiegami/operacjami, więc w ostatniej chwili jest ono już nieprzytomne. Najgorszym momentem dla zwierzaka jest wyprawa do lekarza zwłaszcza jeśli wyczuwa nastrój opiekuna. Najlepszym rozwiązaniem jest eutanazja w domu.
Na wielu z moich nagrań z łapania kotów widać jak walczą. Czasem kaleczą się próbując wydostać z klatki a potem trzęsące się ze strachu czekają w klinikach na zabieg. Pisałam o przypadkach zgonów po podaniu narkozy, piałam że czasem zamiast kastracji trzeba kota uśpić. Tak się dzieje i ja jako ta łapiąca mam świadomość, że w ostatnich chwilach życia przyczyniłam się ogromnego stresu kota. Jeśli jednak mam możliwość wyboru pomiędzy walką z kotem tylko po to by przyspieszyć jego zgon a zostawianiem go tam gdzie czuje się bezpieczny to wybiorę to drugie i nikt nie jest w stanie do niczego mnie zmusić. Jeśli nadal ktoś nie rozumie moich decyzji to niech wie, że sam może robić po swojemu.

Mirka.

www.facebook.com/izabela.nowakkasprzak/posts/4877413102323044
... See MoreSee Less

Na tablicy wyświetlił mi się taki post. Mowa o towarzyszeniu zwierzakowi w ostatnich chwilach życia, bo wzrokiem szukał właściciela. W komentarzach wzruszenie i łzy. Czytam i zastanawiam się jak napisać o eutanazji zwierząt, które nie zaufały człowiekowi, które są jeszcze świadome a trzeba zakończyć ich życie, bo komuś nie podoba się naturalne umieranie. Czy również by wzruszał? 
Oczywiście, że pisząc to nawiązuje do Gracji Pierwszej, ale i do innych kotów żyjących na ulicy. Czy naprawdę użytkownicy Facebooka mają prawo do narzucania komukolwiek diagnozowania, leczenia i w końcu eutanazji takiego kota? Czy ci próbujący wymusić konkretne postępowanie z kotem nie widzieli nigdy walki z takim i jego strachu? Ma być pomogę ci choćby po twoim trupie?
Z tym patrzeniem w oczy w ostatnim momencie to nie do końca prawda a przynajmniej nie zawsze, bo z reguły przed podaniem morbitalu zwierzę otrzymuje środek znieczulający. Taki jak przed zabiegami/operacjami, więc w ostatniej chwili jest ono już nieprzytomne. Najgorszym momentem dla zwierzaka jest wyprawa do lekarza zwłaszcza jeśli wyczuwa nastrój opiekuna. Najlepszym rozwiązaniem jest eutanazja w domu.
Na wielu z moich nagrań z łapania kotów widać jak walczą. Czasem kaleczą się próbując wydostać z klatki a potem trzęsące się ze strachu czekają w klinikach na zabieg. Pisałam o przypadkach zgonów po podaniu narkozy, piałam że czasem zamiast kastracji trzeba kota uśpić. Tak się dzieje i ja jako ta łapiąca mam świadomość, że w ostatnich chwilach życia przyczyniłam się ogromnego stresu kota. Jeśli jednak mam możliwość wyboru pomiędzy walką z kotem tylko po to by przyspieszyć jego zgon a zostawianiem go tam gdzie czuje się bezpieczny to wybiorę to drugie i nikt nie jest w stanie do niczego mnie zmusić. Jeśli nadal ktoś nie rozumie moich decyzji to niech wie, że sam może robić po swojemu.

Mirka. 

https://www.facebook.com/izabela.nowakkasprzak/posts/4877413102323044

Comment on Facebook

Dla mnie oczywistym jest, że należy być z podopiecznym do końca. Co ciekawe i przykre, czasem to weterynarz nie życzy sobie obecności właściciela/opiekuna podczas eutanazji. Polska mentalność.

Uważam że jeśli choroba powoduje cierpienie, którego nie jesteśmy w stanie usmierzyc - powinniśmy to życie zakończyć w sposób humanitarny niezależnie od tego czy to domowy pupil czy nieufny kot, którego dokarmiamy.

No coz...malo tez sie chyba kto zastanawia ile Ciebie kosztuje podejmowanie roznych decyzjii...tym bardziej ,ze opiekujesz sie tymi wolnozyjacymi od lat i sa jakoby "troche"Twoje...a Ty serca z kamienia nie masz❤

1 day ago
Koty SOS

Pani Katarzyna Spychaj ponownie zabrała mnie do Olimpina za co jestem bardzo wdzięczna. Zostawiłyśmy tam 20kg suchej i 50 puszek mokrej karmy. W jednej z przywiezionych w zeszłym miesiącu budek był kociak urodzony 17 września. Za jakiś czas okaże się czy jest ich więcej.
Sprzątnęłam resztki martwych kotów, które leżały na strychu. Foto dla pani Nerkowskiej i jej satelitów. pro.zapodaj.net/pokaz_zdjecie1917482.html

Mirka.
... See MoreSee Less

Pani Katarzyna Spychaj ponownie zabrała mnie do Olimpina za co jestem bardzo wdzięczna. Zostawiłyśmy tam 20kg suchej i 50 puszek mokrej karmy. W jednej z przywiezionych w zeszłym miesiącu budek był kociak urodzony 17 września. Za jakiś czas okaże się czy jest ich więcej. 
Sprzątnęłam resztki martwych kotów, które leżały na strychu. Foto dla pani Nerkowskiej i jej satelitów. https://pro.zapodaj.net/pokaz_zdjecie1917482.html

Mirka.
2 days ago
Koty SOS

Gracja Trzecia była kastrowana pod koniec marca 2013r i miała wówczas około roku. Kurcze jednak ona mimo wieku wygląda lepiej ode mnie nie wspominając o gibkości. 😉

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

❤️❤️❤️

To fakt i pewnie tyle nie marudzi 😉😆(wybacz)

Taki był z niej wypłosz w 2013r.

Dupka pełna więc Gracja wygrzewa się w ostatnich promieniach słońca

Wytarzalam się w piachu

View more comments

2 days ago
Koty SOS

Jeszcze raz jedno z wczorajszych zdjęć, ale tym razem chwila uwieczniona z dwóch miejsc. Musiałam tylko obciąć nieco swoją twarz, bo się sobie nie podobam i kotki byłyby usprawiedliwione odpowiadając "i kto to mówi" na moje teksty o tym jak to zbrzydły z upływem czasu.

Mirka.
... See MoreSee Less

Jeszcze raz jedno z wczorajszych zdjęć, ale tym razem chwila uwieczniona z dwóch miejsc. Musiałam tylko obciąć nieco swoją twarz, bo się sobie nie podobam i kotki byłyby usprawiedliwione odpowiadając i kto to mówi na moje teksty o tym jak to zbrzydły z upływem czasu. 

Mirka.Image attachment

Comment on Facebook

Tłuścioszki

Zbrzydły? Toż to kluski są, wyglądają bardzo dobrze. To Pani zasługa p. Mirko.

2 days ago
Koty SOS

Jestem bombardowana zdjęciami i nagraniami wiejskich bobków, których i tak nie będzie umnie, bo nie lubię kociąt, ale podzielę się tym widokiem. Kociąta razem z rodzicielką/karmicielką.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

A to może być ojciec kociąt a zarazem i brat szylkrety. Był widziany w garażu wraz z całą rodziną. Zginął niedawno.

3 days ago
Koty SOS

Trzy Gracje dzisiaj.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Śliczne szkoda że żadna to nie moja kotka ❤️

Ale pycha😜

Piękne kicie ❤️

Apetyt dopisuje, to jest dobrze.

5 days ago
Koty SOS

Ponownie chwila z kociętami, których u mnie nie ma i nie będzie, ale jutro mam w planach rozpoczęcie szykowania dla nich obszernej klatki. Ma być wygodnie i ładnie. Chcemy, aby miałe zdrowe dzieciństwo i dzisiaj cała szóstka dostała odrobaczenie.

Mirka.
... See MoreSee Less

6 days ago
Koty SOS

❗ Komunikat ❗

Na prośbę zainteresowanych usunęłam dzisiejszy post. Fundacja, o której była w nim mowa nie współpracuje od kilku miesięcy z panią Nerkowską a pani Muczyńska została przekierowana na odpowiednie tory.
Wszelkie informacje rozpowszechniane o mnie na stronie Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni są nieprawdziwe.

Mirka.

P.S.

Dodaję screen kolejnego wniosku. 🤦‍♀️

Profile tych zakłamanych trolli:

❗ Komunikat ❗

Na prośbę zainteresowany


www.facebook.com/profile.php?id=100015583366432

www.facebook.com/profile.php?id=100012573648760

Co ciekawe pani Kamila Wysocka - Hajduk prowadzi grupę CZARNA LISTA HEJTERÓW I TROLLI - www.facebook.com/groups/2907849569460410/ 🤦‍♀️ (po moim poście grupa została ukryta).

Nie mam zamiaru odpowiadać na wnioski przysłane mi z adresów email nelamucz@wp.pl, wobroniezwierzat@outlook.com, hal.ner@wp.pl.
... See MoreSee Less

❗ Komunikat ❗

Na prośbę zainteresowanych usunęłam dzisiejszy post. Fundacja, o której była w nim mowa nie współpracuje od kilku miesięcy z panią Nerkowską a pani Muczyńska została przekierowana na odpowiednie tory. 
Wszelkie informacje rozpowszechniane o mnie na stronie Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni  są nieprawdziwe. 

Mirka.

P.S.

Dodaję screen kolejnego wniosku. 🤦‍♀️

Profile tych zakłamanych trolli:

https://www.facebook.com/halina.nerkowska.982 

https://www.facebook.com/profile.php?id=100015583366432

https://www.facebook.com/profile.php?id=100012573648760

Co ciekawe pani Kamila Wysocka - Hajduk prowadzi grupę CZARNA LISTA HEJTERÓW I TROLLI - https://www.facebook.com/groups/2907849569460410/ 🤦‍♀️ (po moim poście grupa została ukryta).

Nie mam zamiaru odpowiadać na wnioski przysłane mi z adresów email nelamucz@wp.pl, wobroniezwierzat@outlook.com, hal.ner@wp.pl.

Comment on Facebook

I znowu: 1. Podziwiam 2. Szanuję 3. Gównoburzy nie pielęgnuję. 4. Ma Pani klasę ❤

Dokładnie to jest fałsz, niech dadzą żyć i pomogą ci w ratowaniu kotów jak tyle czasu mają na te bzdury ..

Gwoli wyjaśnienia, to pismo spreparowała pani Muczyńska bez wiedzy i zgody prezeski fundacji. Moim osobistym zdaniem sprawa powinna być zgłoszona, bo poza oczywistym absurdem żądania od Koty SOS informacji w trybie informacji publicznej, nastąpiło zwykłe fałszerstwo. Ale to już jest sprawa między władzami fundacji MC, a panią, która fałszerstwa dokonała. Tak w ogóle to obie panie są żałosne.

Pani Mirko ma Pani serce na dłoni. Podziwiam i szanuję bardzo. Powodzenia 🍀

Dokładnie

Ja pierniczę, czym się ludzie zajmują zamiast zrobić coś pożytecznego nie? Dobrze, że to wyciągnęłaś na światło dzienne i że masz z głowy ; )

Yyy zaraz sobie założe na fejsiku jakąś pseudo stronke i napisze do wszystkich fundacji w pl żeby mi swoje konta, zdjęcia, informacje, dane, podały... włącznie z numerem buta, wszakże mogę prosić, a oni muszą mi podać. Tym państwu polecam zacząć czytać ustawy na które się powołują, bo czytanie ze zrozumieniem trochę ich zawiodło.

A to dowód na to, że pani Nerkowska nie ma pojęcia co czyni. Nadal sądzi, że każdy musi odpowiadać na jej pytania. Ja nie muszę odpowiedzieć na żadne. sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-sab-kr-32-21-strona-postepowania-o-dos...

Już pozamiatane ?😉 Z tymi właściwymi torami był bym nastawiony sceptycznie. Ostatecznie , w tym samym bagienku moczą nogi, więc nie dziwi mnie podejście do sprawy w której doszło do przestępstwa bo fałszowanie dokumentów nim jest. Choć w sumie , ja z zawieszonym wyrokiem , też nie chciał bym rozgłosu.😉 Pozdrawiam.

Tak sobie patrzę od długiego czasu na to co sie dzieje i zwyczajnie takich ludzi wyslalabym na leczenie psychiatryczne. To co niektórzy odwalają to włos na głowie sie jeży i jeżeli ktoś ma słaba psychikę i da sobie wejść na głowę takim ludziom , a rownież widuje i takie sytuacje to wampiry maja skuteczna pożywkę. Sama miałam wiele razy rożne „nieprzyjemności” ładne to ujmując z powodu dokarmiania kotów kiedyś w Polsce, tyle ze w moim przypadku sępy bardzo szybko sie przekonywały że nie jestem typem grzecznej dziewczynki do bicia a potrafię być ostrzejszym predatorem niż te obskakujace na około sępy. Bo i takich ludzi szukają - słabych , spacyfikowanych , którymi mogą sie pożywić. Czy jest to normalne No nie - jest to chore i jak wspomniałam wyżej , chętnie wysylalabym takich na obserwacje psychiatryczna celem stwierdzenia zaburzeń psychologicznych lub psychiatrycznych. Pamietajmy ze dając sie wciągać w gierki takich osób , wpadamy do sieci. Z takimi trzeba wyłącznie krótko i dosadnie. Pozdrawiam

Kolejny wniosek. Tym razem sama jedna pani Nerkowska.

No to poczekajmy na zgłoszenie. Chciałabym widzieć ich miny, kiedy dostaną informację, że ten przepis nie ma tu zastosowania. 😊

Jeden post sponsorowany nie przyniósł efektu to szarpnęli się na drugą reklamę. Desperaci.

Kłamiesz Mirosława Tomczak. Został usunięty ten komentarz, a my administratorzy strony, nienawidzimy kłamców i oszustów. Został usunięty ten post. Za niego 1 z administratorek strony dostała bloka na 3 dni. Obrońcy Mirosławy Tomczak z fundacji Koty SOS. 1. Wojciech Berdycz, z zawieszonym wyrokiem. 2. Agnieszka Młowczyńska, wymagająca natychmiastowej pomocy psychiatry. Pod każdym postem po kilka razy wstawia link, na który nikt nie zwraca uwagi. Wszelkie takie komentarze będą usuwane przez administratorów strony. 3. Maciej Domagała, który pod każdym postem na stronie od wczoraj wstawia komentarze o kocurku z krwawiącą raną. Coś z główką u Pana Domagały nie jest ok. www.facebook.com/profile.php?id=100068768223144 www.facebook.com/profile.php?id=100033321844192

Mirosława Tomczak. Dała już Pani recenzję o naszej stronie? Poplecznicy Mirosławy Tomczak. Daliście już recenzje o naszej stronie?😜😂🤭

Mirosława Tomczak, od początku założenia tej strony i strony Psy z Radys i urzędnicy gminni byłem jednym z administratorów obu stron. Dużo postów na stronie Radys były tworzone przeze mnie. Nie muszę się Pani tłumaczyć dlaczego na stronie Wójtyszek się uaktywniłem. Zaszła taka potrzeba, Pani nic do tego.

Dla uzmysłowienia z jakimi ludźmi mam do czynienia w sprawie kotki. Teraz chcą się zabrać za "okrucieństwo" stosowane w szkoleniu psów policyjnych. www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=377551757217836&id=173391870967160

Jeszcze jeden screen ku pamięci. Z profilu Nerkowskiej. Najbardziej rozwaliło mnie "ZERO kastracji" napisane przez Monisie, która żaliła się, że ją zablokowałam. Jakiś czas temu zdjęłam wszystkie blokady, ale niestety nie da się bez nich obejść. Ta strona będzie jak Mediamarkt.

View more comments

1 week ago
Koty SOS

Z braku laku i kit dobry, więc dla rozluźnienia atmosfery kociaki. Wiejskie bobki od wiejskiej kotki, która okociła się w zimnym garażu pewnych ludzi. Wczoraj cała rodzina została przeniesiona do kotłowni co bardzo spodobało się maluchom, ale kotka marudzi. Póki co koty mają opiekę a w planach jest uczynienie z bobków miastowych. Jeśli nie będzie komplikacji to za jakiś czas trafią do Bydgoszczy. Nie do mnie, będę tylko pośredniczyła.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Oby znalazły szybko swoje domki.

Słodkie bombki, trzymam kciuki może coś się dla nich znajdzie i do domku zabierze

Śliczne 😍

😻

1 week ago
Koty SOS

Dzisiaj po prośbie dla Emila zabranego 2 lata temu z ul. Pomorskiej. Totalnie posypały mu się zęby i dziąsła. Trzeba rwać co tylko się da, aby znowu cieszył się życiem. Zabieg umówiony na czwartek 21, więc mamy sporo czasu na zebranie potrzebnych pieniędzy. Będę wdzięczna za nadwyżkę, gdyż na dniach mam zamiar pojechać do Olimpina z karmą i przy okazji sprzątnąć zwłoki kotów ze strychu, na którym stoją już styropianowe budki zawiezione dzięki pomocy pani Katarzyna Spychaj.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: darowizna

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka

Strych w Olimpinie -
... See MoreSee Less

Dzisiaj po prośbie dla Emila zabranego 2 lata temu z ul. Pomorskiej. Totalnie posypały mu się zęby i dziąsła. Trzeba rwać co tylko się da, aby znowu cieszył się życiem. Zabieg umówiony na czwartek 21, więc mamy sporo czasu na zebranie potrzebnych pieniędzy. Będę wdzięczna za nadwyżkę, gdyż na dniach mam zamiar pojechać do Olimpina z karmą i przy okazji sprzątnąć zwłoki kotów ze strychu, na którym stoją już styropianowe budki zawiezione dzięki pomocy pani Katarzyna Spychaj.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: darowizna

PayU
https://platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl  

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka

Strych w Olimpinie - https://www.facebook.com/kotySOS/videos/994953381246711/

Comment on Facebook

Dorzuciłam się na Twojego dentystę. Trzymaj się kocie. Dobrze, że Pani Mirka tak o was dba....

Magda dziękuję za wpłatę.

Pani Karino dziękuję za wpłatę na PayU.

Pani Adrianno dziękuję za wpłatę na PayU.

Pani Magdaleno dziękuję za wpłatę na PayU.

Panie T dziękuję za wpłatę na PayU.

Ola dziękuję za wpłatę.

View more comments

1 week ago
Koty SOS

Jest kocur (kastrat) potrzebujący pomocy. Są ludzie oferujący leczenie i szukanie domu. Brakuje miejsca, w którym mógłby leczyć ranę i czekać na dobry dom.
Kocur jest przyzwyczajony do ludzi i przebywania w pomieszczeniu pewnej firmy, więc powinien szybko odnaleźć w tymczasowym domu z tym, że nie wiadomo na jak długo będzie on potrzebny. Może być też pomieszczenie poza lokalami zamieszkałymi przez ludzi.
Proszę o poważne oferty z terenu Bydgoszczy. Kot czeka.

Mirka.
... See MoreSee Less

Jest kocur (kastrat) potrzebujący pomocy. Są ludzie oferujący leczenie i szukanie domu. Brakuje miejsca, w którym mógłby leczyć ranę i czekać na dobry dom.
Kocur jest przyzwyczajony do ludzi i przebywania w pomieszczeniu pewnej firmy, więc powinien szybko odnaleźć w tymczasowym domu z tym, że nie wiadomo na jak długo będzie on potrzebny. Może być też pomieszczenie poza lokalami zamieszkałymi przez ludzi. 
Proszę o poważne oferty z terenu Bydgoszczy. Kot czeka.

Mirka.Image attachmentImage attachment

Comment on Facebook

Ud

Up

Ud

Ud. na Kocie grupy

.

.

Up

Up

Może ArbuZ - Adopcje Zwierząt???

.

up

Up

Mam w fomu wychodzącym 3 kocury.Gdyby była duża klatka to mogłby być w pokoju bezpieczny

Upp

Wcześniejsze zdjęcia tego kota.

Up

Up

Up

Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni PSY I KOTY Z RADYS A URZĘDNICY GMINNI Widzę że usuwa Pani niewygodne komentarze więc dodam w kilku postach co by Pani przez przypadek po raz kolejny nie skasowała. Bardzo żałosne zagranie z Pani strony. Ciśnie mi się na usta wiele epitetów ale zacznę od DROGA PANI. Tak się składa, że to my zaoferowaliśmy pomoc w leczeniu i znalezieniu domu dla kotka ze zdjęcia. Rozumiem, że z wiekiem pojawia się problem czytania ze zrozumieniem natomiast rzucając takie oskarżenia warto by było jednak czytać dokładniej oraz przemyśleć zanim się cokolwiek napisze. Pani Mirka bardzo jasno i wyraźnie na naszą prośbę dodała wpis na swojej stronie, w którym szukamy razem z nią tymczasowego schronienia dla kota który będzie wymagał dłuższego leczenia niż jedna wizyta. Od momentu kiedy natrafiła Pani na dosyć kontrowersyjny post nie zrobiła Pani nic w kierunku poprawy obecnej sytuacji kotów. Jedyne co potrafi Pani robić to siać zamęt i hejt na fundacje pani Mirki. Tak się składa, że Panią Mirkę znamy od dłuższego czasu, jak możemy to pomagamy, mimo, że w niektórych kwestiach się nie zgadzamy to potrafimy docenić wkład w pomoc kotom jaki każdego dnia ta kobieta daje. Niemniej jednak bardzo się cieszymy, że ma Pani tak ogromną chęć niesienia pomocy kotom dlatego też rozumiemy, że przygarnie Pani kota ze zdjęcia. Oczywiście my zapłacimy za pełne leczenie a nawet zasponsorujemy wyprawkę dla tego kotka, więc będzie miała Pani świetną możliwość pokazać swoje jakże cudowne serce do zwierząt. Proszę się nie wstydzić, dla Pani też starczy bezdomnych kotów. Liczymy na Pani zaangażowanie w tę sprawę. Oczywiście adopcja rodzi za sobą pewne warunki jak m.in. dom niewychodzący i osiatkowane okna itp. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć jak podłą i zazdrosną trzeba być osobą żeby w ten sposób rzucać kłody pod nogi osobie, która poświęciła swoje życie kotom czego jesteśmy świadkami – ale nie takimi z Internetu. Pisze Pani z cieplutkiego, wygodnego krzesełka, czy pofatygowała się Pani choć raz do jednego z tych kotów by ocenić naocznie jego stan? Jest Pani zwykłą hipokrytką, która zamiast działać woli wypisywać głupoty w Internecie. Jest nam wstyd, że osoba, która podaje się za obrońcę zwierząt zachowuje się jak zwykły cham i prostak. Chcielibyśmy również przypomnieć, że na każdego można coś znaleźć i mimo, że nie jest to w naszym stylu, możemy równie zaciekle i nieczysto zacząć z Panią grać. Przypominam, że adopcja kota ze zdjęcia jest aktualna, proszę podać adres i datę kiedy możemy przywieźć Pani nowego domownika o którego tak dzielnie Pani walczy.

View more comments

1 week ago
Koty SOS

Uwaga 1❗ przed zadaniem pytania proszę czytać komentarze, bo nie będę odpisywała w kółko na te same ❗

Uwaga 2 ❗ będę kasowała posty i blokowała osoby, które nie są na tyle rozgarnięte, aby prowadzić konwersację na zadowalającym mnie poziomie, nie potrzeba tu multum postów "szok i szok" ❗

Z dedykacją dla pań Haliny Nerkowskiej i Magdy Muczyńskiej, które oczerniają mnie na prowadzonych przez siebie stronach Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni oraz PSY I KOTY Z RADYS A URZĘDNICY GMINNI (screen jej twórczości w komentarzu).
Wystarczyło 1 zdjęcie i 1 zdanie, aby kilka osób zaczęło się pienić. www.facebook.com/kotySOS/posts/4327079800679193
Ktoś wrażliwy (czytaj, nadgorliwy) zgłosił do Straży Miejskiej konieczność zabrania rannego kota (kto pisał o rannym?) i dzisiaj akurat, gdy byłam u kotów i robiłam zdjęcia Gracji Pierwszej usłyszałam jak za krzakami mężczyzna pyta kogoś o kocie budki. Po chwili zza tych krzaków wyłoniło się dwóch panów w mundurach Straży Miejskiej. Jeden z nich zadał mi pytanie o rannego kota, którego trzeba zabrać. Odpowiedziałam, że nie ma rannego, że są 3 kotki, z których jedna jest już starszawa i licha, taka u schyłku życia. Zapytał gdzie ona jest, czy jest w budce. Pokazałam, że budka jest pusta. Pokazałam chwilę wcześniej zrobione zdjęcia i powiedziałam - jest tam na dachu, wejdzie pan na budkę to ją zobaczy. Panowie stwierdzili, że nie będą wchodzić na dach i jeśli kotka dostała się tam po drzewie/murze to jeszcze nie umiera. Zgłosili to do bazy i odeszli.

Jeśli komuś przyjdzie do głowy zgłaszać konieczność interwencji wobec dokarmianych przeze mnie kotów to Straż Miejska nie wystarczy. Pomyślcie od razu o Straży Pożarnej ewentualnie lekarzu/myśliwym z bronią na naboje usypiającej a najlepiej weźcie na wstrzymanie i zajmijcie się innymi sprawami, bo pomaganie kotom Wam nie wychodzi.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Wszystko przeszkadza.. pomagasz jesteś ta zła delikatnie mówiąc 😤Dla mnie Pani robi świetną robotę oby więcej takich osób. Życzę zdrowia dla Pani i mniej nerwów 🌺❣️🐾

W pomaganiu przedewszystkich chodzi o kastrację aby zatrzymać bezdomność

Ta Pani Nerkowska to prosi się o zgłoszenie na policję

Kogoś pogięło???

miewam podobnie,u mnie wszystkie glodzone albo ledwo zywe ponoc,a koty pod moja opieka zyja ok 17 lat.Ostatnio byl zgloszony kot,ktory nie stracil zimowej siersci i byl pokoltuniony.Ludzie widza kota,lub samo foto i mysla ze juz widza o kocie wszystko.

Na Kot w Krakowie też Panią ktoś obsmarował 🙄 ale tam jest sporo krzykaczek, każda jest specjalistką od kotów. Strach się odezwać.

Wie pani co, ta osoba upublicznia pani wizerunek, oczernia, nawołuje dosłownie do linczowania podobnie jak wizerunki innych osób, ja bym pokusiła się o napisanie pozwu zbiorowego z innymi osobami które szykanuje upubliczniając ich dane i wizerunki i może by się nauczyła pokory .

Ta kotka wygląda na chorą, chyba jednak powinna być złapana i zawieziona do weta.

Kotka to nasza sasiadka ,wiekowa Dama ,żyje sobie już ponad 10 lat i to jej kawałek podwórka do zycia.Pani Mirka jest wyjątkowa osoba opiekująca się codziennie kotami i tylko dzięki Pani Mirce koteczka -przysłowiowa „zołza” spokojnie sobie żyje razem z dwoma kotkami.

Chciała coś napisać, ale po przeczytaniu komentarzy nie wiem co?Jedno wiem robi Pani Pani Mirko bardzo dobrą robotę 😘dziękuję ❤

Muszę to zachować ku pamięci. Niech zgłosi się każdy komu ukradłam kota. Z pokorą oddam dwa za jednego. www.facebook.com/groups/kotwkrakowie/posts/2749972825292998/

Niektórzy są okropni nie znają osobiście sytuacji, oceniają jak wróżki na podstawie fotki i wypisują bzdury i co gorsze oczerniają osobę, która naprawdę robi bardzo wiele dla bezdomniaczków.Ludzie ogarnijcie się!Każdy się starzeje takie jest życie,a koty wolą umrzeć w miejscu które znają i czują się bezpieczne więc po co stresować kotkę, która po pierwsze ma swoje lata, boi się człowieka to jeszcze jej fundować dodatkowy stres podczas łapania, odgłosu zamykania klatki, przenoszenia i spotkania z dodatkowymi ludźmi w obcym miejscu( o ile by zdążyła,bo przez stres mogłaby odejść wcześniej).Pani Mirko jest Pani dobrym człowiekiem,o dobrym sercu, oby było więcej takich osób jak Pani,dziękuję w imieniu swoim i kotków❤️ Życzę dużo zdrówka i wytrwałości

Taki kwiatek. Administratorzy Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni oczywiście, że z Waszych działań można się tylko śmiać, choć kto inny od razu zgłosiłby szkalowanie tam gdzie trzeba. Jakich efektów oczekujecie po tej promocji, bo póki co szału nie ma. Naprawdę jestem bardzo ciekawa jakiego efektu oczekujecie. Dajcie znać, nie krępujcie się.

Nie żyjemy w świecie idealnym Ludzie i inne zwierzęta się starzeją Naprawdę Choć czasem zdjęcia profilowe na FB pokazują co innego Gdzie łapać i umieszczać te wszystkie koty ? Skoro kibluja kocięta, młode, oswojone, adopcyjne. Komu pomóc? Komu dać kawałek domu? Jak zawsze internet jest pełen złotych rad i dobrych dusz. I jak zawsze mało z tego czynów realnych. Pani Mirko szkoda nerwów i tyle. Starość dopadnie w końcu każdego, śmierć też.

Ku pamięci. Jak dobrze, że na tej stronie nie ma fanów prezentujących poziom tych ze screena. Jaki pan taki kram.

O taki komentarz pod szkalującym mnie postem na grupie Kot w Krakowie. Zapewne nie było by mowy o bezdusznym automatyzmie, gdyby w poście z Trzema Gracjami napisała - Gracja Pierwsza ma się coraz gorzej, ale jest problem z jej złapaniem. Postaram się jej pomóc. - ale w realu nic bym nie robiła a w razie pytań strzelała smutne minki i pisała, że nie mogę złapać kotki, że ukrywa się przede mną a jak tak bardzo się staram. Gdybym utrzymywała narrację pod publikę, ale robiłabym to samo i tak samo. Nie potrafię tego, choć momentami próbowałam. Wolę mieć do czynienia z ludźmi, dla których liczy się szczerość i rozumiejących panujące realia.

A to całkiem w celach rozrywkowych. Jak tu się nie śmiać.

Autorka tych komentarzy musi mieć poważne problemy psychiczne. Innej możliwości nie widzę, bo każdy kto potrafi czytać jest w stanie odszukać informacje dotyczące strychu w Olimpinie i w żaden sposób nie połączy zwłok kotów z moją osobą, sadyzmem kogokolwiek a tym bardziej z dokarmianymi przeze mnie od 10 lat kotami. Jestem ciekawa czy pan Barczak wyraził zgodę na upublicznienie prywatnej rozmowy z panią Haliną Nerkowską z Londynu, ale widać, że swój ciągnie do swego, bo pracując kilka lat w fundacji powinien wiedzieć, że nie ma opcji zwrotu pieniędzy z konta fundacji bez faktury. Zwróciłam mu 20zł na zbiórce tracąc przy tym dodatkowo 5zł, gdyż zbiera jako osoba prywatna i nawet jeśli zbiera na inne konto to może zabrać sobie te 2 dychy, nie musi się z nich rozliczać tak jak nie rozliczył się z ponad 31 tys zł. W dalszej części rozmowy pan Barczak próbuje swoich sił w matematyce tylko skąd mu się wzięło, że potrzeby fundacji są coraz większe, kiedy kilka razy pisałam, że obecnie zbieram mniej, bo właśnie kotów jest mniej, bo nie zbieram już na karmę dla karmicieli spoza fundacji.... W kwestii tego, że z 80 kotów zostało 30 to nie mam pojęcia co w tym dziwnego. Dokarmiam koty od 10 lat i w każdym przejętym przeze mnie miejscu zaczynałam od razu kastrować. Nie rodziły się już kocięta a według ekspertów koty wolno żyjące dożywają góra 6 lat. Uważam, że te 30 to i tak dużo. Tak więc pani Nerkowska i pan Barczak choćby się spinali i knuli nie wiem jak bardzo nie będą w stanie mi zaszkodzić, bo jestem szczera i wiarygodna.

View more comments

2 weeks ago
Koty SOS

Przy okazji dzisiejszego karmienia zrobiłam zdjęcia Kolorowej i Pingwinowi z ul. Gnieźnieńskiej. Gaduła przyszedł nieco później, gdy usłyszał mój głos a rozmawiałam kawałek dalej z panią Judytą. Zauważyłam ją z dwójką dzieci jak stała koło ogrodzenia placu zabaw przedszkola i nad czymś się pochylali. Pomyślałam, że pewnie jest tam jakiś kot i był. Na ławce siedziała kotka, którą po raz pierwszy namierzyłam fotopułapką w lipcu 2019r.
Okazało się, że 2 lata temu w czerwcu zaginęła pani Judycie taka kotka. Nie była pewna czy to ta sama, więc podpowiedziałam zrobienie zdjęć tej z ul. Gnieźnieńskiej i porównanie ze zdjęciami w domu. Już wiem, że to ta kotka i ma na imię Chorutka nadane przez syna pani Judyty, gdyż została przygarnięta jako mały i chory kociak. Jutro spotkamy się tam w nadziei, że kotka przyjdzie, bo dzisiaj wyraźnie poznała swoich ludzi. Nigdy wcześniej nie widziałam żeby tak blisko podchodziła i wdzięczyła się. Uprzedzam pytania - dzisiaj w danym momencie nie było jak jej zabrać no i nie było pewności, że to ona. Mam nadzieję, że prędzej czy później Chorutka wróci do domu i zostanie w nim do końca swoich dni. I tak dobrze sobie poradziła na ulicy zwłaszcza, że dzieliła karmnik z Kolorową. . Gnieźnieńskiej. Gaduła przyszedł nieco póź

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Oby skończyło się happy endem ♡♡♡

Jeju! Ale fajnie, że została znaleziona! ♥

Oby jutro trafiła do domu!

Ale byloby cudownie ❤️

Śliczne koty ♥️♥️

Wczoraj w czasie jaki można było poświęcić na czekanie kotka nie przyszła. Była tylko czwórka kotów ze stałych bywalców. Pani Judyta sama ma rozglądać się za zaginioną. youtu.be/qdA5BV0le2o

View more comments

2 weeks ago
Koty SOS

Uwaga 1❗ przed zadaniem pytania proszę czytać komentarze, bo nie będę odpisywała w kółko na te same ❗

Uwaga 2 ❗ będę kasowała posty i blokowała osoby, które nie są na tyle rozgarnięte, aby prowadzić konwersację na zadowalającym mnie poziomie, nie potrzeba tu multum postów "szok i szok" ❗

Trzy Gracje, do których chodzę od marca 2013r.
Niedługo zostaną tylko dwie.

Mirka.
... See MoreSee Less

Uwaga 1❗ przed zadaniem pytania proszę czytać komentarze, bo nie będę odpisywała w kółko na te same ❗

Uwaga 2 ❗ będę kasowała posty i blokowała osoby, które nie są na tyle rozgarnięte, aby prowadzić konwersację na zadowalającym mnie poziomie, nie potrzeba tu multum postów szok i szok ❗

Trzy Gracje, do których chodzę od marca 2013r.
Niedługo zostaną tylko dwie.

Mirka.Image attachmentImage attachment

Comment on Facebook

Przykro mi że jedna musi odejść. Chyba ta z górnego zdjęcia. Nie wygląda najlepiej. Jest chuda. Pewnie chora..... .

Z tymi kotami jest jak z uchodźcami.Wszyscy mówią o miłosierdziu a nic nie robią by pomóc. Jedna osoba nie pomoże tylu bezdomniakom.Zamiast krytykować łapcie kastrujcie i biegajcie do weta.

Zastanawiam się po co w ogole pani robi zdjecie kotu , ktory umiera i umieszcza na fb? Czemu niby ma to służyć? Epatowaniu kociego cierpienia? Wzbudzaniu negatywnych emocji i bezsensownej dyskusji? Widac, nie przemyslala pani tego dobrze. Pozdrawiam.

Halina Nerkowska z racji tego, że usunęła Pani moje posty ze strony Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni usuwam ze swojej Pani wypowiedzi i otrzyma Pani blokadę.

Pani Halina Nerkowska vel Psy i szczenięta z Wojtyszek a urzędnicy gminni postanowiła wykosztować się na reklamę, więc usunęłam część komentarzy, aby osoby, które tu ściągnie ta reklama nie musiały tracić zbyt wiele czasu na czytanie a ich reakcje były łatwe do znalezienia.

Pytanie tylko czy nie lepiej odłowić i ewentualnie uśpić. Przecież może cierpieć z powodu nowotworu...

Dlaczego nikt nie zabierze kota do weterynarza?

View more comments

2 weeks ago
Koty SOS

Panią Marzenę znam tylko z internetu i rozmów telefonicznych. Zamawiała u mnie klatkę do łapania kotów, bo łapie co się da na kastracje. Obecnie została wrobiona w kolejne miejsce dokarmiania kotów. Nie daje rady nie tylko finansowo ale i fizycznie. Mam nadzieję, że poza radami "udaj się do gminy" znajdzie fizyczną pomoc w tej trudnej sytuacji.
Tak obciążonych karmicieli jest masa i niestety część z nich odpuszcza w pewnym momencie zostawiając koty, z których część migruje do innych miejsc. Ci obciążeni ponad swoje możliwości nie cieszą się z widoku nowego kota. Kiedy znajdują jakiegoś martwego to poza smutkiem odczuwają ulgę, bo jednego mniej, bo ten nie przeżyje ich samych i nie zostanie bez jedzenia.
Każdemu, kto pyta mnie czy zacząć dokarmić koty odpowiadam NIE zaczynaj jeśli nie będziesz w stanie wytrwać minimum kilkanaście lat, jeśli nie będziesz w stanie wykastrować wszystkich dokarmianych kotek, jeśli nie będziesz w stanie kupić czy pozyskać wystarczającej ilości karmy, jeśli nie będziesz w stanie poszukać zastępstwa w razie choroby.....

Mirka.

www.facebook.com/zapiskikocistki/posts/271693191626224
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

dokarmiaj jesli tylko mozesz ,a wiesz ,ze koty nie maja swojego opiekuna ,zawsze to szansa na zycie .Nie dokarmiaj kotów ,które maja juz swoich opiekunów bo to tylko klopot dla nic .Nigdy nie odczułam ,zadnej ulgi gdy zobaczyłam martwego kota ,to chyba tylko ci co nie maja ludzklich odruchów moga w takim momencie odczuc ulge ,zawsze jest to przykre i nic wiecej .

w opisanej sytuacji jest jakis konfilkt pomiedzy kims a karmicielem i podejrzewam ze to jest powodem porzucenia kotów ,ale nikt nie wie co sie tam stalo .

2 weeks ago
Koty SOS

Niedawno ponownie pojechałam z panią Małgorzatą na działki w Jagodowie. W tym roku w pobliżu działki pani Małgorzaty nie było kociąt. Pojawił się jeden już odchowany, niebojący się ludzi i znalazł opiekę. Niedawno zaczęła pojawiać się tam obca kotka. Była widziana ze 2 razy, a że karma jest zostawiana co 2 drugi dzień to trudno ją spotkać. Zostawiłam kamerę na kilka dni i szylka złapała się w kadr, ale o 2 w nocy i następnego dnia koło godz.20. Nie ma nacięcia na uchu i jest dość tęga, więc może to gruba kastratka lub ciężarna. Jest też jeszcze kilka kocurów do kastracji. Teoretycznie każdego kota da się złapać tylko w praktyce wcale nie jest łatwo a czasem bywa to niemożliwe. Może zimą koty z działek będą się zbiegały słysząc, że ktoś przyjechał tylko ile razy trzeba będzie jeździć, aby na nie trafić.

Na nagraniu śliczny lis korzystający a kociej karmy do woli a tu reszta kotów do kastracji i nieco więcej lisa. www.youtube.com/playlist?list=PLTK4t5KJAq7eLvpiVst8u9dRZ-iH653Cu

Mirka.
... See MoreSee Less

2 weeks ago
Koty SOS

I w tym roku P.W. "Hobby" przygotowało dla bydgoskich karmicieli darmową słomę, której można szukać w sklepie Moby Dick. <3
Wczoraj wraz z zamówioną karmą otrzymałam spory zapas. 🙂
Zamówiona karma (260 puszek i 160kg suchej) nie wystarczy nawet na miesiąc, więc ponownie proszę o wpłaty na ten cel.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: darowizna

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka
... See MoreSee Less

I w tym roku P.W. Hobby przygotowało dla bydgoskich karmicieli darmową słomę, której można szukać w sklepie Moby Dick.

Comment on Facebook

Pani Anno dziękuję za wpłatę.

Wpłacone, udostępnione 🐱

2 weeks ago
Koty SOS

Balkonowa wersja kociąt z Olimpina z nadzieją, że ktoś podaruje nieco złotówek na karmę. Młode mają niezły spust a i uliczne koty jedzą teraz więcej, choć pogoda póki co dopisuje.
Bardzo proszę o cokolwiek. Zachęcam do ustawienia stałych przelewów na kilka złotych, bo stałe wpłaty pozwalają planować działania.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: darowizna

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Koty SOS ja udostępniam w grupach.

2 weeks ago
Koty SOS

Sybirak jest bardzo spokojnym kotem i ceni sobie spokój.
Obrońca motylków?

Mirka.
... See MoreSee Less

2 weeks ago
Koty SOS

Pogoda jeszcze dopisuje i udało mi się dzisiaj przyłapać parę kotów, które poza czwórką kociąt z Olimpina trafiły w tym roku do mnie i będą ostatnimi dorosłymi kotami jakie przyjęłam. Szylka i Sybirak są spolegliwymi i spokojnymi kotami, choć kotka nie stroni od zabawy piłkami. Kocur ceni sobie przyklejanie się do mnie i szkoda tylko, że czasem ma brudny zad i z takim oklejonym pcha się do łóżka. Niby dba o siebie i się myje, ale niezbyt dokładnie. Brak ogona ułatwia mi kontrolowanie i mycie jego tyłu. Miednica musiała się dobrze zrosnąć, bo nie widać u niego problemów z chodzeniem, wskakiwaniem i zeskakiwaniem z mebli, choć nie jest tak zwinny jak kocięta, które po wypuszczeniu z klatki są wszędzie i sieją zamęt.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Sybirak z 21 maja tego roku.

Szylka nie zmieniła się wiele od kwietnia.

Podziwiam całą sobą!!! My mamy dom seniora, dwa psy i kotka. To jest masa pracy. Wiem to z doświadczenia. Dlatego ma Pani mój ogromny szacunek i podziw.

3 weeks ago
Koty SOS

Dodaję uwagę: możliwość pisania komentarzy mają tylko osoby, które oznaczę, więc jeśli ktoś chciałby wyrazić swoje zdanie to proszę o przesłanie treści komentarza na PW a wstawię o ile uznam za wartościowy.

Idąc za ciosem ponownie drażliwy temat, bo nazbierało mi się a przykłady lecą ostatnio jak z rękawa.
Portale zbiórkowe zaprzestają publikacji zbiórek na leczenie FIPa eksperymentalnym lekiem i przyznam, że mnie to cieszy, choć nie sądzę, aby wiele zmieniło, bo da się obejść zakaz nie podając metody leczenia. Podejrzewam, że część z Państwa po przeczytaniu tego co napisałam pomyśli „cieszy się ze śmierci kotów” i w zasadzie będą mieli rację, bo widząc jak kręcimy się w kółko, jak bardzo jednym brakuje pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb kotów i jak inni wydają krocie na ratowanie i przedłużenie życia pojedynczym kotom „bo ich stać” nie mogę nie czuć ulgi z tego, że jednak część zdąży umrzeć zanim wygeneruje duże koszty. Kiedy jedna organizacja zbiera krocie inne są na skraju zamknięcia z wielkimi długami i naprawdę nie ma znaczenia ile i jak robią tylko jak to sprzedają, choć nadal kastracje są na końcu listy wspieranych przez darczyńców.
Na tegorocznym Ogólnopolskim Kongresie Praw Zwierząt pani Beata Krupianik z Fundacji KARUNA przedstawiła receptę na bezdomność zwierząt diagnozując przyczyny problemu:

www.youtube.com/watch?v=JX9JQqBbTec&list=PLpjxnti-k08uDLmITY0VEtc-L9WM6oeL1

To jest głos rozsądku. Bez takich działań nadal będziemy kręcić się w kółko. Nadal będą ludziom pękały serduszka na widok cierpienia psów i kotów a coraz częściej pojawia się temat dzikich zwierząt wręcz Bambinizm.

Mirka.
... See MoreSee Less

Dodaję uwagę: możliwość pisania komentarzy mają tylko osoby, które oznaczę, więc jeśli ktoś chciałby wyrazić swoje zdanie to proszę o przesłanie treści komentarza na PW a wstawię o ile uznam za wartościowy.

Idąc za ciosem ponownie drażliwy temat, bo nazbierało mi się a przykłady lecą ostatnio jak z rękawa. 
Portale zbiórkowe zaprzestają publikacji zbiórek na leczenie FIPa eksperymentalnym lekiem i przyznam, że mnie to cieszy, choć nie sądzę, aby wiele zmieniło, bo da się obejść zakaz nie podając metody leczenia. Podejrzewam, że część z Państwa po przeczytaniu tego co napisałam pomyśli „cieszy się ze śmierci kotów” i w zasadzie będą mieli rację, bo widząc jak kręcimy się w kółko, jak bardzo jednym brakuje pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb kotów i jak inni wydają krocie na ratowanie i przedłużenie życia pojedynczym kotom „bo ich stać” nie mogę nie czuć ulgi z tego, że jednak część zdąży umrzeć zanim wygeneruje duże koszty. Kiedy jedna organizacja zbiera krocie inne są na skraju zamknięcia z wielkimi długami i naprawdę nie ma znaczenia ile i jak robią tylko jak to sprzedają, choć nadal kastracje są na końcu listy wspieranych przez darczyńców.
Na tegorocznym Ogólnopolskim Kongresie Praw Zwierząt pani Beata Krupianik z Fundacji KARUNA przedstawiła receptę na bezdomność zwierząt diagnozując przyczyny problemu:

https://www.youtube.com/watch?v=JX9JQqBbTec&list=PLpjxnti-k08uDLmITY0VEtc-L9WM6oeL1

To jest głos rozsądku. Bez takich działań nadal będziemy kręcić się w kółko. Nadal będą ludziom pękały serduszka na widok cierpienia psów i kotów a coraz częściej pojawia się temat dzikich zwierząt wręcz Bambinizm. 

Mirka.

Comment on Facebook

Jestem tego samego zdania Mirka co Ty .Bezdomność rośnie w siłę ,powód jest jeden ,brak masowej kastracji ,brak ludzkiego rozsądku ☹️

Pomijając kwestię leczenia FIP'a. Obserwując to, co się dzieje na świecie, a nie tylko w naszym zadupiu [plus zadupiu europejskim, ale o tym za chwilę], nie da się ogarnąć sytuacji nadpopulacji zwierząt towarzyszących. Nigdy kastracje nie staną na takim poziomie ilościowym, by zrównoważyć to, co będzie się w tym samym czasie rodzić. Nigdy. Mówię tu o całym świecie - nie tylko o Europie i Ameryce Pn. [bez Meksyku]. Zajrzyjcie na strony Chińskie, Koreańskie [nie piszę tu o zjadaniu kotów i psów, piszę o tzw. 'petach']. Mówię o przemycie i legalnym przewozie psów i kotów rozmnożonych w mniej lub bardziej legalnych hodowlach. Piszę o kotach i psach rozmnażających się bez jakiejkolwiek regulacji w basenie Morza Śródziemniego i krajach arabskich [o Indonezji i Ameryce Łacińskiej nie wspomnę]. To, że Europa Zachodnia nie jest zalana bezdomniakami w takim stopniu, jak Polska, to jest efekt systematycznej eksterminacji - nie tylko w latach '60 - '80, ale również i teraz. W Europie Zachodniej jest przyzwolenie na eutanazję 'bo chcę'. Nie ma szans, żeby przy pomocy kastracji, czipowania i kontroli w hodowlach ograniczyć liczbę kotów i psów.

Jestem zawiedziona tym wpisem ... Jako stowarzyszenia i fundacje nie możemy żądać od ludzi darowizn. Nie możemy też dyktować ludziom na jaki konkretny cel mają wpłacać pieniądze. Każdy pomaga jak chce, komu chce i kiedy chce. Uważam, że powinniśmy się cieszyć z każdej pomocy. Nie zmusimy ludzi do przekazywania pieniędzy na kastracje. Problem finansowania nadmiernego rozmnażania się wolno żyjących kotów leży całkiem gdzie indziej - w polskich gminach. Ale to wszyscy dobrze wiemy. A jeśli ktoś chce pomóc w cholernie drogim leczeniu jednego kota - chwała mu za to. Owszem, leczenie jest eksperymentalne, trwa od kilku lat i nadal badają jak długo będą żyły koty po leczeniu. Eksperyment - samo słowo niby zniechęca. Ale jak medycyna weterynaryjna ma iść do przodu? Większość osób leczących koty z FIP to prywatne osoby, nie organizacje. Część z nich najzwyczajniej w świecie stać na to. Więc oni mogą sobie leczyć, bo ich stać, tak? Ich koty mogą żyć, a te z mniej zamożnymi właścicielami bądź fundacyjne (o zgrozo!) powinny zostać uśpione? Radość z blokady zbiórek na ratowanie życia członka rodziny jest dla mnie naprawdę niezrozumiała.

Najpierw trzeba zmienić emocje ludzi w zakresie wspierania „tych przypadków - ciężkich” bo ktoś kto chce pomoc w uratowaniu kota , który ma realne widmo śmierci nie zadziała tak samo emocjonalnie ma widok zbiórki na kastracje . Nie omieszkam wspomnieć , ze beznadziejne przypadki łącza wspaniałe społeczeństwo a co za tym idzie beznadziejny przypadek utrzymuje inne bidy bo przy medialnych organizacjach zbiera się więcej niż jest cel . Tyle w kwestii wydawania kroci na jednego kota . Wyleczyłam dwa koty z fip ale i wykastrowalam setki innych . Każdy powinien mieć prawo wyboru a jeśli ktoś uważa , ze leczenie Fip pozwoli uratować sto innych to przecież może poddać eutanazji takiego kota i zająć się innymi . W naszym kraju najchętniej byśmy stawiali ludziom tylko zakazy i ograniczenia a nie wolność wyboru. Najlepiej jak przestaniemy się wzajemnie ograniczać i niech każdy robi swoje . Gorsze niż leczenie Fip pod względem kosztów jest trzymanie w tymczasach Kotow miesiącami szukając chaty z kawiorem w miskach jednocześnie odmawiając pomocy maluchom w krzakach argumentując brakiem miejsca . Uratują jednego a 15 stu innym odmówią pomocy w wyniku czego one zginą . Świat prozwierzecy oszalał totalnie . Szkoda , ze nikt w tym kraju nie weźmie się wreszcie za zrobienie porządku w schorniskavh i przechowalniach , na które idą ogromne kwoty a realnie nic się nie robi tylko kasę zgarnia . Tutaj należałoby wreszcie podejmować jakieś bardziej radykalne decyzje by w schronach nie było po tysiąc psów z czego wiele żyje tam naście lat bo nieadopcyjne .

Znaczy się, chodzi o to, że jak ludzie nie będą mogli zakładać zbiórek na eksperymentalne leczenie fipa, to wszyscy, którzy im wpłacali nagle zaczną płacić na kastrację bezdomnych kotów na rzecz organizacji, które na ten cel zbierają? Wolne żarty albo rażące deficyty logicznego myślenia. Ale idąc dalej tropem takiego myślenia to równie dobrze można bezdomnych kotów wcale nie ratować i nie kastrować, bo przecież natura zadba sama o nadwyżki i te kotki chore, głodne czy tam niedołężne, same w końcu pozdychają, a co za tym idzie organizacje takie jak np.koty sos w ogóle nie będą potrzebne.

Ciekawa jestem ile takich osób z organizacji przeciwnych leczeniu FIP wysłało donos do GIW .

"Kruk krukowi oka nie wykole, ale lubi, gdy to ktoś inny robi" brak słów, pędząc niby do wielkich, nieosiągalnych celów podeptałaby Pani słabych i bezbronnych "po drodze"... to co dzieje się pod tym postem powinno dać Pani odpowiedź dlaczego ludzie nie wspierają tak chętnie Pani inicjatyw. Kastracja jest ważna, ważne jest też ratowanie życia tu i teraz, nikt nie ma prawa segregować żyć na te godne życia i niegodne...

View more comments

3 weeks ago
Koty SOS

Kolejny bulwers w trzech odsłonach:

www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1872353799619393&id=132285966959527

www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1878048259049947&id=132285966959527

www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1885611281626978&id=132285966959527

Z tekstu wynika, że do 15 września hodowla była legalna. 141 kotów, z których wiele trzeba będzie leczyć za ciężkie pieniądze, bo przecież eutanazja nie wchodzi w grę (nieludzkie by było). Już zgłaszają się chętni do adopcji tych kotów.

Od lat to samo.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Masakra.. A ludzie nadal kupują w pseudo..

3 weeks ago
Koty SOS

Przed chwilą dzwoniono do mnie z kliniki wet. z prośbą, abym przez najbliższe 2 dni nie przywoziła kotów na kastracje, gdyż BKPZ Animals dostarczyło 20 kotów. Sama mam do zapłacenia za kastracje jeszcze ponad 2 tysiące zł. a BKPZ Animals na pewno wielokrotnie więcej i szlag mnie trafia, kiedy widzę jak inne organizacje propagują rozmnażanie. O fundacji utworzonej przez lekarzy wet. z Przemyśla mam wyrobione zdanie, ale to co odwalili teraz jest karygodne i szokiem są komentarze pod tym postem i poprzednim o suczce. www.facebook.com/centrumadopcyjne/posts/397997588559735
W skrócie - zamiast kastracji aborcyjnej cesarka i "walka" o życie 3 z 11 szczeniąt oraz suczki.

Po raz kolejny apeluję o wspieranie małych lokalnych organizacji a nie takich tworów. Proszę o wspieranie w pierwszej kolejności kastracji psów, kotów, królików i gryzoni.

Mirka.

P.S.
Psia wioska to bubel do kwadratu!
... See MoreSee Less

Przed chwilą dzwoniono do mnie z kliniki wet. z prośbą, abym przez najbliższe 2 dni nie przywoziła kotów na kastracje, gdyż BKPZ Animals dostarczyło 20 kotów. Sama mam do zapłacenia za kastracje jeszcze ponad 2 tysiące zł. a BKPZ Animals na pewno wielokrotnie więcej i szlag mnie trafia, kiedy widzę jak inne organizacje propagują rozmnażanie. O fundacji utworzonej przez lekarzy wet. z Przemyśla mam wyrobione zdanie, ale to co odwalili teraz jest karygodne i szokiem są komentarze pod tym postem i poprzednim o suczce. https://www.facebook.com/centrumadopcyjne/posts/397997588559735
W skrócie - zamiast kastracji aborcyjnej cesarka i walka o życie 3 z 11 szczeniąt oraz suczki. 

Po raz kolejny apeluję o wspieranie małych lokalnych organizacji a nie takich tworów. Proszę o wspieranie w pierwszej kolejności kastracji psów, kotów, królików i gryzoni. 

Mirka.

P.S.
Psia wioska to bubel do kwadratu!

Comment on Facebook

Naprawdę to co oni wyrabiają to przechodzi ludzkie pojęcie Niestety robią pod publiczkę i ludzie na to idą i ślą grube pieniądze Ich stosunek do zwierząt, głaskanie je całowanie przerażonych psów aż szlag trafia człowieka

WETERYNARZE Z PSIEJ WIOSKI BARDZO DUZO ROBIA DLA ZWIERZAT LECZA DUZO DZIKICH ZWIERZAT WSPANIALI LUDZIE I NIE ZGODZE SIE ZEBY ICH SZKALOWAC

oni sa jak sekta i maja wielu niemyślących logicznie wyznawców 😎

Mam dosyć tego co się tam dzieje 🙁

Żeby nie było, że jestem święta to przypomnę, że i u mnie trafiły się cudy narodzin. W sumie 4 a pierwszy był zanim zaczęłam pomagać kotom, bo zgarnęłam z ulicy rodzącą już kotkę. Ostatnie w 2008r. Ten www.youtube.com/playlist?list=PL78D3F4BD704C3B25 zakończył się koniecznością porodu w gabinecie wet i zabiegiem w celu wyciągnięcia ostatniego martwego kociaka. Doznałam hejtu, ale nie on miał wpływ na zmianę postrzegania problemu. Dopiero nadmiar kotów, coraz większe problemy z adopcjami i powroty z adopcji oraz zajęcie się wolno żyjącymi kotami zmieniły perspektywę. Uodporniłam się na wiele rzeczy także dzięki trafieniu na rozsądnych lekarzy wet.

A ludzie chwalą i wpłacają, bo nie mają pojęcia o pomaganiu... Pseudopomagacze 🤬

Aniołki się rozkręcają w szerzeniu głupoty

ale Ada uratowała 4 życia i jestem pewna że je odchowa i znajdzie im cudowne domy , nie znam i nie widziałam ludzi tak pełnych poswiecenia i wielkiego serca rozumiem sterylki, kastracje ale w tak zaawansowanej ciąży aborcja to morderstwo

Ada to już kościół pełen wyznawców. Komentarze przerażają.. Szczególnie przy tej sprawie.

View more comments

3 weeks ago
Koty SOS

Szykuję się do likwidacji klatki, więc zdjęcia takie sobie, bo zdjęłam już oświetlenie. Zabrałam też kociakom drapak i dałam kartony, które po otwarciu klatki będą mogły dewastować do woli pozostałe koty. W przyszłym tygodniu kociaki będą mogły wychodzić z niej, ale i wchodzić w razie potrzeby. Potem likwidacja klatki, kastracja i granie mi na nerwach nie wiadomo przez ile jeszcze lat. Ta czwórka z Olimpina musi być ostatnią dostawą kotów do mojego domu. Musi!

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Takie piekne kociaki i nikt niechce adoptowac 🙄

Podziwiam. Szanuję. Wspieram, kiedy mogę. Jest Pani mega

Ale wyrosły😍

4 weeks ago
Koty SOS

Poza wykastrowanymi kotami i dwójką młodych kocurów urodzonych w tym roku przy ul. Garbary na barkach pani Małgorzaty spoczywa ciężar odpowiedzialności za dziewiątkę z zabranych kociąt. Wczoraj miałam zrobić im zdjęcia, które pomogłyby w szukaniu domów i zrobiłam. Dlaczego tylko takie możecie Państwo przekonać się oglądając to nagranie. youtu.be/CYUiMBpV8_w Koty znikają słysząc, że ktoś wchodzi i materializują się po jego wyjściu.
Inne nagrania z ich codzienności:
youtu.be/FS9X33vlm4o
youtu.be/eeXkR8_ukI0
Nie mogą wrócić na podwórko, nie mogą zbyt długo przebywać tam gdzie są obecnie. Co z nimi zrobić?

Gdyby ktoś miał pomysł, mógł pomóc w tej trudnej sprawie to proszę o kontakt na priv a podam numer telefonu do pani Małgorzaty.

Mirka.
... See MoreSee Less

4 weeks ago
Koty SOS

Dzisiaj w mig złapała się na kastrację ostatnia płodna kotka z podwórka przy ul. Garbary. W sumie na kastrację trafiło 9 kotek (w tym 3 ciężarne) i 5 kocurów z tego miejsca. Zostały zabrane 23 kocięta, z których nadal żyje 13. Pani Małgorzata wpuściła się z tymi kociętami w straszny kanał i nie mam pojęcia jak z niego wybrnie, ale o tym napiszę jutro. Koszt kastracji dorosłych kotów wyniósł 2060 zł. Na zabezpieczenie kociąt wydałam kilka setek (karma, podkłady, jednorazowe obuwie i rękawiczki). Niestety darowizny będące reakcją na poprzednie prośby o pomoc nie pokryją tych wydatków. Sporo brakuje, minimum tysiąc złotych i dlatego ponownie proszę o pieniądze. Nie będę mogła zabrać się za kolejne koty bez pewności, że dam radę za nie zapłacić.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: kastracje Garbary

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Będę blokowała osoby śmiejące się postów o kastracji kotów. Przeciwnikom kastracji mówię won z mojego podwórka!

Pani Ireno dziękuję za wpłatę. 😽

Pani Wiesławo dziękuję za darowiznę. 😽

Poszło!

4 weeks ago
Koty SOS

Do 29.09 w zooplus.pl można kupić karmę o 10% taniej przy zakupach za minimum 169zł. Złożyłam zamówienie na karmę dla kotów mieszkających w siedzibie fundacji i na nic więcej nie mogę sobie pozwolić. Na koncie zostało tyle ile potrzeba na opłaty z początkiem października.

Bardzo proszę o darowizny na zakup tańszej karmy.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: na karmę

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

A gdyby ktoś z Państwa mógł zrobić kotom prezent to podaję karmy, które na pewno zjedzą:

Sanabelle Adult, kurczak
Smilla Drób z sercami drobiowymi
MAC's Łosoś i kurczak
MAC's Kaczka, indyk, kurczak
MAC's Wołowina i serca drobiowe

Adres wysyłki:
Mirosława Tomczak
ul. Korczaka 9
85-319 Bydgoszcz
tel. 787 021 858
wyłącznie kurier DPD

Z góry dziękuję za wpłaty i paczki, za polubienie i udostępnienie.

Mirka.
... See MoreSee Less

Do 29.09 w zooplus.pl można kupić karmę o 10% taniej przy zakupach za minimum 169zł. Złożyłam zamówienie na karmę dla kotów mieszkających w siedzibie fundacji i na nic więcej nie mogę sobie pozwolić. Na koncie zostało tyle ile potrzeba na opłaty z początkiem października.   

Bardzo proszę o darowizny na zakup tańszej karmy. 

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: na karmę

PayU
https://platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl  

A gdyby ktoś z Państwa mógł zrobić kotom prezent to podaję karmy, które na pewno zjedzą:

Sanabelle Adult, kurczak
Smilla Drób z sercami drobiowymi
MACs Łosoś i kurczak
MACs Kaczka, indyk, kurczak
MACs Wołowina i serca drobiowe

Adres wysyłki:
Mirosława Tomczak
ul. Korczaka 9 
85-319 Bydgoszcz
tel. 787 021 858
wyłącznie kurier DPD

Z góry dziękuję za wpłaty i paczki, za polubienie i udostępnienie.

Mirka.

Comment on Facebook

Pani Ewo dziękuję za wpłatę.😽

4 weeks ago
Koty SOS

Ponawiam prośbę i pomoc w zakupie pudeł styropianowych dla kotów mieszkających na strychu w Olimpinie. Zimą jest tam naprawdę bardzo zimno i nie mają innego schronienia. Na stałe jest tam 8 kotów, ale jedna kotka urodziła 17.09 i może przynieść za jakiś czas kociaki. Koszt dwóch pudeł to 109zł. Przydałyby się 4 budki.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: koty z Olimpina

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty.
Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Panie Macieju dziękuję za wpłatę. 😽

Poleciał grosik 🙂

Poleciał przelew, też dokarmiam bezpańskie koty. Podziwiam Pani postawę 🌹

Dziękuję za wpłaty na PayU i konto.❤️❤️❤️ Mam już pieniądze na budki a za nadwyżkę kupię kotom karmę.

Te wulgarne teksty nie inspirują do udostępniania

View more comments

4 weeks ago
Koty SOS

Dla przypomnienia zdjęcia strychu, na którym będą szukały schronienia koty z Olimpina i tej zimy. 2 miesiące temu pan Rafał pomógł mi zawieźć tam klatkę i pudła, które wyłożyłam ścinkami polaru żeby koty mogły w nich spać. Teraz chciałabym wymienić je budki styropianowe. Może kotka, której nie udało się złapać w minionym tygodniu przyniesie do takiej budki kocięta, bo urodziła 17.09, ale gdzieś poza strychem. Wiem o tym po przejrzeniu nagrań i wiem, że poza 13.09 i tak nie było szansy na jej złapanie. Przychodziła poza godzinami, które wraz z panią Justyną mogłyśmy poświęcić na przyjazd do Olimpina. Wszystkie przyjścia kotki w ciągu ostatnich dni wrzuciłam tutaj. www.youtube.com/playlist?list=PLTK4t5KJAq7cHam7_XoHCmB7mGY_K_YfA
Pierwsze nagranie jest z dnia łapania, kiedy to miałyśmy nadzieję, że wejdzie do klatki.

Będę niezmiernie wdzięczna za darowizny, które pozwolą mi na zakup pudeł na budki oraz karmy dla kotów z Olimpina.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: koty z Olimpina

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.
Mirka.
... See MoreSee Less

Dla przypomnienia zdjęcia strychu, na którym będą szukały schronienia koty z Olimpina i tej zimy. 2 miesiące temu pan Rafał pomógł mi zawieźć tam klatkę i pudła, które wyłożyłam ścinkami polaru żeby koty mogły w nich spać. Teraz chciałabym wymienić je budki styropianowe. Może kotka, której nie udało się złapać w minionym tygodniu przyniesie do takiej budki kocięta, bo urodziła 17.09, ale gdzieś poza strychem. Wiem o tym po przejrzeniu nagrań i wiem, że poza 13.09 i tak nie było szansy na jej złapanie. Przychodziła poza godzinami, które wraz z panią Justyną mogłyśmy poświęcić na przyjazd do Olimpina. Wszystkie przyjścia kotki w ciągu ostatnich dni wrzuciłam tutaj. https://www.youtube.com/playlist?list=PLTK4t5KJAq7cHam7_XoHCmB7mGY_K_YfA
Pierwsze nagranie jest z dnia łapania, kiedy to miałyśmy nadzieję, że wejdzie do klatki. 

Będę niezmiernie wdzięczna za darowizny, które pozwolą mi na zakup pudeł na budki oraz karmy dla kotów z Olimpina.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: koty z Olimpina

PayU
https://platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl  

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.
Mirka.Image attachmentImage attachment
1 month ago
Koty SOS

Foty takie sobie, bo wykonane telefonem w kiepskim świetle a na nich dwójka rodzeństwa ostatniego z czwórki moich klatkowych kociaków z Olimpina. Na jednym widać nawet fragment klatki pułapki, która stoi tam od 2 miesięcy i wszystkie koty bez obawy wchodzą do niej jeść. Wchodzi również kotka, którą miałyśmy ponownie łapać po jak się później okazało niepotrzebnym wypuszczeniu zamiast zabraniu na kastrację, bo ona miała starsze kocięta a młodsze były kotki, którą zabrałyśmy. Teraz mamy za swoje, bo choć kotka wchodzi do klatki to nie wtedy, kiedy przyjeżdżamy ją złapać. W poniedziałek po godz.21 krążyła koło niej i miałyśmy nadzieję, że w końcu się uda, ale odeszła. Wczoraj nie pokazała się wcale a nagrania z kamery ujawniły, że czasem przychodzi koło 4 w nocy a czasem 8 rano. Dzisiaj przed godziną 8 była na miejscu tylko pani Justyna i odjechała z niczym. Pojedzie jeszcze dzisiaj wieczorem i będzie to ostatnia próba, bo w niedzielę wyjeżdża na miesiąc. Kotka ma już duży brzuch i za miesiąc jej kolejne młode mogą już otwierać oczy. Wraz z panią Justyną jesteśmy bardzo zmęczone Olimpinem i maksymalnie na siebie wkurzone za przejmowanie się kociakami. Trzeba było wieźć do kliniki obie kotki i mieć gdzieś kocięta.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Wczoraj podczas obecności pani Justyny kotki nie było. Jutro jadę zabrać kamerę i sprawdzę czy przyszła później, bo może właśnie urodziła. Podejrzewamy, że kotka jest dokarmiana jeszcze w innym miejscu i być może właśnie tam przeniosła się kotka o trzech łapach, bo nie pokazuje się od miesiąca a po kastracji przychodziła na strych bardzo rzadko. Domostwa w tej okolicy są od siebie dość znacznie oddalone, ale poproszę pana Piotra o czujność, o śledzenie skąd kotka przychodzi a może dojdziemy do tego, gdzie ma drugą stołówkę.

Udało się złapać ciężarną kotkę ?

1 month ago
Koty SOS

Ponawiam prośbę o wpłaty na opłacenie kastracji dwóch kotek z Chmielnik. Koszt wzrósł do 270 zł (kastracja + 2 x antybiotyk), gdyż kotki trafiły do kociarni Arbuz'a i w piątek dostaną drugą dawkę antybiotyku. Dopiero wówczas wrócą na swój teren.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: kastracje

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za wpłaty, za polubienie, za udostępnienie.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Pani Aneto dziękuję za wpłatę. ❤ Salon bielizny Gracja www.facebook.com/Gracja-Mariola-Stefa%C5%84ska-684588895018812 dorzucił przelewem 200zł i mam już na opłacenie tych dwóch kastracji. Dziękuję.❤ ❤ ❤

Pani Jeleno dziękuję za wpłatę. <3

1 month ago
Koty SOS

Wczoraj pani Justynie udało się przekonać pewną kobietę z Chmielnik do kastracji dwóch kotek w tym jednej ciężarnej. Czarno biała kotka być może też była w ciąży, bo jej tegoroczne kocięta mają już 4 miesiące. Kotki dość ufne do swoich opiekunów, ale ciężarna nie tyle żeby bez problemu wcisnąć ją do transportera a tylko tym dysponowała pani Justyna, więc opiekun płci męskiej wymyślił żeby złapać ją do wiadra. Nakrył kotkę wiadrem i podsunął wieko po czym okleił taśmą i wyciął otwory. Kotka szczęśliwie dojechała do kliniki wet, gdzie została przeprowadzona do klatki. Po kilku godzinach pani Justyna jechała po drugą, którą udało się opiekunom zamknąć do transportera.

Koszt kastracji tych kotek to 240zł. Proszę o darowizny na ten cel, o wpłaty na kolejne kastracje.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: kastracje

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Mirka.
... See MoreSee Less

Wczoraj pani Justynie udało się przekonać pewną kobietę z Chmielnik do kastracji dwóch kotek w tym jednej ciężarnej. Czarno biała kotka być może też była w ciąży, bo jej tegoroczne kocięta mają już 4 miesiące. Kotki dość ufne do swoich opiekunów, ale ciężarna nie tyle żeby bez problemu wcisnąć ją do transportera a tylko tym dysponowała pani Justyna, więc opiekun płci męskiej wymyślił żeby złapać ją do wiadra. Nakrył kotkę wiadrem i podsunął wieko po czym okleił taśmą i wyciął otwory. Kotka szczęśliwie dojechała do kliniki wet, gdzie została przeprowadzona do klatki. Po kilku godzinach pani Justyna jechała po drugą, którą udało się opiekunom zamknąć do transportera.

Koszt kastracji tych kotek to 240zł. Proszę o darowizny na ten cel, o wpłaty na kolejne kastracje.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000
tytuł: kastracje

PayU
https://platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl  

Mirka.Image attachmentImage attachment

Comment on Facebook

Pani Moniko dziękuję za wpłatę. <3

1 month ago
Koty SOS

To już drugi motylek i każdy "żył' góra godzinę. Tunel też na wykończeniu. Grunt to dobra zabawa.

Mirka.
... See MoreSee Less

To już drugi motylek i każdy żył góra godzinę. Tunel też na wykończeniu. Grunt to dobra zabawa.

Mirka.

Comment on Facebook

Dlatego osobiście uważam, że wydawanie pieniędzy na zabawki dla kotów jest równoznaczne z wyrzuceniem kasy do śmietnika 😄 kulka z papieru i kot tak samo szczęśliwy 🙃😋

1 month ago
Koty SOS

Robię się złośliwa, kiedy ktoś "nadepnie mi na odcisk", więc dzisiaj złośliwie, ale też jako przestroga, bo chęci to nie wszystko.
Nie minęły 2 miesiące od tego komentarza człowieka mieniącego się zoopsychologiem, który napisał na tej stronie.
www.facebook.com/cajusjacek/posts/4277374255664114
Pan Mieszko i pan Jacek rozwiązanie problemu z kotami na wolności widzą w wyłapaniu ich, umieszczeniu w azylach i socjalizacji. Twierdzą, że jest to wykonalne tylko trzeba chcieć. Twierdzili, że tym, którzy łapią koty na kastracje i je wypuszczają nie zależy na tym, aby zniknęły z ulicy. Sugerowali, że takie organizacje mają w tym wymierny interes. Na stronie Cerber możecie Państwo sprawdzić co przez 2 miesiące zostało osiągnięte. Pomór kociąt przez panleokepnię jest według pana Jacka pechem. Dopiero teraz planuje przygotować lokal na przyjęcie kotów i będzie zbierał pieniądze na ten cel. Drobnostką jest, że jako osoba prywatna w ciągu tych 2 miesięcy zebrał na portalu zrzutka.pl ponad 23 tys złotych i podobno ma jeszcze 15 tys długu. W dodatku brak rozliczeń zbiórek!

Panie Mieszko Eichelberger nadal wspiera Pan ten projekt? Nie uważa Pan, że to z niego zrobiło się niezłe bagienko.

Mirka.
... See MoreSee Less

Robię się złośliwa, kiedy ktoś nadepnie mi na odcisk, więc dzisiaj złośliwie, ale też jako przestroga, bo chęci to nie wszystko.
Nie minęły 2 miesiące od tego komentarza człowieka mieniącego się zoopsychologiem, który napisał na tej stronie. 
https://www.facebook.com/cajusjacek/posts/4277374255664114
Pan Mieszko i pan Jacek rozwiązanie problemu z kotami na wolności widzą w wyłapaniu ich, umieszczeniu w azylach i socjalizacji. Twierdzą, że jest to wykonalne tylko trzeba chcieć. Twierdzili, że tym, którzy łapią koty na kastracje i je wypuszczają nie zależy na tym, aby zniknęły z ulicy. Sugerowali, że takie organizacje mają w tym wymierny interes. Na stronie Cerber możecie Państwo sprawdzić co przez 2 miesiące zostało osiągnięte. Pomór kociąt przez panleokepnię jest według pana Jacka pechem. Dopiero teraz planuje przygotować lokal na przyjęcie kotów i będzie zbierał pieniądze na ten cel. Drobnostką jest, że jako osoba prywatna w ciągu tych 2 miesięcy zebrał na portalu zrzutka.pl ponad 23 tys złotych i podobno ma jeszcze 15 tys długu. W dodatku brak rozliczeń zbiórek!

Panie Mieszko Eichelberger nadal wspiera Pan ten projekt? Nie uważa Pan, że to z niego zrobiło się niezłe bagienko.

Mirka.

Comment on Facebook

Bez sensu kolejni wybitni specjaliści od kotów😡

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale azyl dla kotów wolnozyjacych? Kotów dzikich? Prędzej one Padną niż się oswoją, odejdą,na fipy i wiele innych chorób

Po co socjalizować dzikusy, skoro oswojonym miluchom nie można znaleźć domów?

Typowe bleblanie osoby, która sama nie pomaga, nie spędza godzin na wyłapywaniu i swojego mieszkania nie zawala klatkami by te koty przetrzymywać. Porażka

Na pozór głupi i paskudny, a może jednak nie…. Zamknie dzikusy w azylach, czy nawet w dt i ma robotę do końca ich życia, z małym ale on się na tym nie zna 😆 Hm, ciekawe są jego początki z kotami😏

Przecież to idiota, nie warto się nim przejmować

Zbieranie takich ilości kociąt z różnych miejsc bez zachowania zasad izolacji i kwarantanny musiało się tak skończyć prędzej czy później. Może lepiej, że prędzej niż później, może więcej kotów uniknie takiej "pomocy". Dotychczas na panleukopenię w miejscu stworzonym przez pana Jacka umarło od 13 do 15 kociąt, (trudno się połapać w postach). Podejrzewam, że panowie i tak mają swoje teorie typu, że śmiertelność na ulicy wynosi 100%, więc gdy w azylu, schronisku będzie wynosić choćby i 90% to będzie nadal super. Moim zdaniem trzeba pomagać z głową, nie tak aby koty trafiały z deszczu pod rynnę. W likwidowaniu bezdmnosci najważniejsze są kastracje, nie gromadzenie dużych ilości kotów w jednym miejscu. Tym bardziej, że to drugie generuje ogromne koszty nie zmniejszając bezdmnosci. Dopóki kastracje właścicielskich kotów nie będą obowiązkowe, a tych pozostających na wolności masowe, to żadne azyle, za żadne pieniądze świata nie zmniejszą bezdomności. A póki co w znakomitej większości miast i gmin w Polsce środki na kastracje kotów są symboliczne. Garstka osób uprawia orkę na ugorze to jak ma się coś zmienić.

"Mieniącego się" zoopsychologiem, i wszystko jasne

Panowie założyli fundację? Bo nie mam takiej wiedzy. Jeśli tak, to wszystkie finanse muszą być transparentnie wykazane.

A tu jak życie weryfikuje założenia. Już nie tak prosto socjalizować każdego kota...

Co do kotów wolnobytujacych mam zdanie ugruntowane: kot jest zwierzęciem udomowionym przez człowieka, zatem powinien, jak krowa czy koza, żyć w człowieczym gospodarstwie. Nikt o zdrowych zmysłach nie wypuszcza krowy, żeby sobie pobiegała wieczorem, że o dzikich stadach nie wspomnę. Populację kotów wolnobytujacych należy ograniczyć poprzez systematyczną sterylizację i kastrację, to naprawdę działa. Kiedyś zejdzie ona do zera i nie będzie maluchów bezdomnych i umierających. Co do pana Mieszka... Wziął umówioną kwotę, posiedział dwie godziny i nie pomógł nic a nic. Więcej sensownych porad dały mi wolontariuszki z kilku fundacji, mądre osoby z grup na FB i moje własne próby. Tę dwie stówki mogłam wydać efektywniej. W dodatku pan Mieszko dzieli się szczodrze swoimi antypatiami co do kocich grup, których nie lubi, opowiada o animozjach wzajemnych podkopywaniach. Mało to profesjonalne. Ok, to moje impresje sprzed kilku lat, może coś się zmieniło. Ale dzielę się doświadczeniami.

Oj, liczy się naukowe podejście 😉 Bo pragmatyczne w jego wykonaniu to chyba biadolenie i raz jeszcze biadolenie. Czekam z wielkim podnieceniem na stworzone przez niego/ we współpracy z nim azyle 🙂 i politykę ich działania 🙂 Bo nie jest sztuką zebrać koty w kilka miejsc i je tam pozamykać. Sztuką jest pomóc im przetrwać na ulicy, zabrać co się nadaje do zabrania, a największą sztuką jest edukacja ludzi w temacie bezdomności i kastracji. Ale niektórzy wolą zajmować się sprawami koperkowymi. Bo przy praktycznym działaniu - nie ma miejsca na teoretyzowanie.

Ten człowiek to straszny idiota. Miałam z nim wątpliwą przyjemność. To duży, narcyzowaty dzieciak. Chyba w ogóle nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu.

Kiedyś chiński cesarz stwierdził, że wroble są szkodnikami i kazał je wszystkie wybic. Finał historii chyba wszyscy znają.....

A czy nie uważacie, że słynny Mieszko, kreujący sie na pierwszego kociego specjalistę RP, po prostu szkodzi kotom i w wiekszości przypadków gada piramidalne bzdury? W zasadzie chyba trzeba by coś z tym zrobić.

Tak samo jak na stronach Ady.

A jednak czyta. I cały czas tylko pisze o tym jako to on sam jeden ze wszystkim. I cały czas mija się z prawdą i nie ma czasu na rozliczenie 38 tys złotych wydanych w przeciągu niespełna 2 m-cy. I tyko dajcie więcej. Nawet 50 kastracji kotek i taka Pluskwa to góra 10 tys zł. Jeśli chodzi o kotkę z wypadku to nikt koło 20 sierpnia do mnie dzwonił i nie mam niedobranych połączeń. Gdybym miała takie zgłoszenie i byłby to teren gminy Bydgoszcz to odesłałabym dzwoniącą do Straży Miejskiej. Nie wzięłabym na siebie odpowiedzialności, gdyż nie mam zaplecza, nie stać mnie na leczenie.

Czytałam te jego bzdety i sama nie wiem po co . Widzę ,że to nowe gwiazdy , lubiące cudze pieniążki ,a z pomocą mający niewiele wspólnego

Pani Juszczyk odważnie mnie zablokowała, więc nie mam okazji w tamtym wątku odpowiedzieć. Napisałaś: Kasia przecież i Ty nie uśpisz ślepego miotu. Nie możesz zaprzeczyć, że gro organizacji opiera działalność na ratowaniu a kastracje nawet jeśli są wykonywane to niewiele się o nich pisze/pokazuje a jeszcze mniej pomaga w łapaniu "dzikusów". Przez to ludzie przede wszystkim popierają/wspierają ratowanie i dzięki temu kręcimy się w kółko. Ludzie, o których mowa w moim poście twierdzą, że śmiertelność kociąt urodzonych z wolno żyjących kotek jest ogromna, że w ogóle śmiertelność takich kotów jest 100%. Jeśli tak to skąd ciągle są nowe kocięta. Dlaczego coraz trudniej znaleźć dom dla kota. Dlaczego organizacje nadal są zawalone kotami i co roku w wielu z nich dochodzi do pomoru z powodu pp.". Nie, jeszcze nie dojrzałam do usypiania ślepego miotu. I zgadzam się, że kastrowanie jest kluczowe. Ale nie można lekceważyć tej drugiej strony. I nie można wymagać, jak pani Juszczyk, żeby olać koty urodzone, a skupiać się na kastracjach. Pomijam patologie. Piszę o normalnych organizacjach. A laska nie umiała mi podać kilku takich, tylko strzelała ogólnikami, krzywdząc przy okazji takie organizacje, jak moja.

Oj bardzo przepraszam. Pomyliłam się nieco,bo 31 tys z uznań plus 15 tys długu, na który ma być założona zbiórka to 46 tys zł wydanych w 2 m-ce.

Jako, że nadal jestem zablokowana na stronie Cerbera odpisuję u siebie. Panie Jacku vel Cerber życzę powodzenia we wskazaniu pomówień, bo na pewno nie jest nim wzmianka o tym, że brak rozliczeń. Przecież nadal ich nie ma. Teraz zaczął Pan pisać jakie kwoty wydaje Pan za badania zlecone po złapaniu każdego kota wraz z jego kastracją. Osobną kwestią jest zasadność wykonywania tych badań, ale teraz darczyńcy przynajmniej wiedzą na co dają. Przy okazji mógłby Pan odpisać na pytania Moniki pod tym postem. www.facebook.com/cajusjacek/posts/4444572645610940 Podczas Pana działalności w Hospicjum dla Kotów Bezdomnych wszystko szło na poczet działań tej organizacji i to ona się rozliczała za Pana. Odszedł Pan sam z hospicjum czy też zrezygnowano ze współpracy z Panem? Dziwi mnie, że bierze Pan urlop, bo 2 miesiące temu miał Pan odwiedzić notariusza i składać papiery w celu założenia fundacji, więc na dniach powinien zostać nadany KRS. Post, z którego pochodzi screen. www.facebook.com/cajusjacek/posts/4448905548510983

Jeśli mam iść do sądu to postaram się być pomocną i wstawię kilka zrzutów. Pierwszy o tym co, jak i po co. www.facebook.com/mieszkoeichelbergerfp/posts/2090712181071448 W kolejnych jeden z efektów.

Ten cały Mieszko E. teraz chce zamykać koty wolno żyjące do schronisk i kocich azyli, ale jeszsze niedawno dyskutował publicznie o odstrzale i usypianiu i wiele osób to pamięta, a nawet ma screeny. Jak mu to przypomniałem na stronie WWF, to zamieścił mój komentarz na swoim blogu, gdzie wszystkich swoich krytyków blokuje, więc nawet nie mogłem się wypowiedzieć. Oczywiście też mi groził sądem, ale mam za dużo screnów z jego wypowiedziami, abym się bał takiej sprawy. Natomiast on naruszył RODO i moje dobra osobiste. Natomiast ten Jacek B. powieni wiedzieć, że w przypadku pomówień pisze siępryawtny akt oskarżenia i kieruje się go do sądu rejonowego. Opłata 300 zł, więc być moze założy kolejną zbiórkę, tym razem na pokrycuie kosztó sądowych w swojej prywatnejh sprawie ? www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1696548097207281&id=296221950573243

Aż zerknąłem na stronę tego pasożyta, może warto czytać co się „lubi” 🙈 wstyd i obciach 😕

Odsyłanie do postów Cerbera i pytanie o rozliczenia to atak, pomówienia. Czym są insynuacje z tego posta? www.facebook.com/cajusjacek/posts/4453196208081917

View more comments

1 month ago
Koty SOS

Już 2 miesiące ta czwórka kociąt mieszka w klatce i jeszcze nie mogę wypuścić ich na mieszkanie do reszty kotów. W przyszłym tygodniu mam zamiar ponownie zaszczepić je przeciwko grzybicy, bo choć na oko jej nie widać to dwójka kocurów, które są na pierwszym planie na zdjęciach nadal świeci w kilku miejscach pod lampą UV. Niemniej wszystkie świetnie poradziły sobie z grzybem, choć po pierwszym szczepieniu grzybica się rozhulała i dopadła je kaliciwiroza.

Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc finansową, która pomoże działać fundacji.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Mirka.
... See MoreSee Less

Już 2 miesiące ta czwórka kociąt mieszka w klatce i jeszcze nie mogę wypuścić ich na mieszkanie do reszty kotów. W przyszłym tygodniu mam zamiar ponownie zaszczepić je przeciwko grzybicy, bo choć na oko jej nie widać to dwójka kocurów, które są na pierwszym planie na zdjęciach nadal świeci w kilku miejscach pod lampą UV. Niemniej wszystkie świetnie poradziły sobie z grzybem, choć po pierwszym szczepieniu grzybica się rozhulała i dopadła je kaliciwiroza. 

Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc finansową, która pomoże działać fundacji.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
https://platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl  

Mirka.Image attachmentImage attachment
1 month ago
Koty SOS

Nie dość, że dzisiejszy post z długim tekstem, nagraniem i linkami ma słaby zasięg to nikt z czytających nie kliknął w link do nagrania z nowym kotem.
Oto nowy puchaty na podwórku przy ul. Garbary a to poprzedni post. www.facebook.com/kotySOS/posts/4225571057496735

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

chyba domowy; ładnie wyglada

Jaki gruby ogon

1 month ago
Koty SOS

W sześciu podejściach na przestrzeni 2 tygodni (11.08-24.08) przy ul. Garbary udało się złapać na kastrację 8 kotek i 5 kocurów. Złapałam też 14 kociąt, które wraz z jeszcze jednym maluchem złapanym ręką trafiły do nieużywanego od dawna pomieszczenia. Szóstka innych młodszych kociąt, w tym trójka 2 tygodniowych porzuconych przez kotkę poszła do domu tymczasowego. Po ostatnim łapaniu na podwórku poza kastratami została niekastrowana kotka z dójką 4 tygodniowych kociąt i dwa 3 miesięczne kocięta (oba kocury). W sumie 38 kotów. Stan na dzień dzisiejszy to 14 dorosłych kotów stołujących się w tym miejscu plus 1 kociak. Z 14 kociąt zabezpieczonych w pomieszczeniu zostało 8. Z szóstki w domu tymczasowym została trójka. Z dwóch maluchów od niekastrowanej jeszcze kotki został jeden, który 30 sierpnia trafił do jeszcze innego domu tymczasowego. Ze starszej dwójki kociąt na podwórku został jeden (przewija się w nagraniu pod postem).
Z tej czternastki dorosłych jest jedna kotka do kastracji, którą miałam zamiar łapać 1 września, ale na moich oczach zrobiła bardzo luźną różową kupę po czym zaczęła iść bardzo pokracznie i leżąc w krzakach przybierała dziwne pozy wyglądające na coś o podłożu neurologicznym bądź bólowym. Zniknęła kiedy szukałam czegoś do złapania jej w krzakach. Tego dnia zostawiłam na podwórku kamerę podłączoną do rejestratora i zdziwiłam się widząc ją na nagraniach. youtu.be/04tYHAHSy0o
Fotopułapki i kamera ujawniły też obecność jeszcze jednego kota. youtu.be/zVNx5UhOWR0
Co stało się z pozostałą 12?
Kastracji nie przeżyła 1 kotka. Zmarła w klinice krótko po zabiegu.
Zmarło 6 z 14 kociąt w pustym pomieszczeniu.
Zmarła trójka 2 tygodniowych kociąt w domu tymczasowych.
Zmarł 1 kociak od kotki czekającej na kastrację.
Zaginął 1 kociak z dwójki zostawionej na podwórku.
Uprzedzając pytania – kocięta otrzymały pomoc weterynaryjną.

Na nagraniu do tego posta widać wszystkie wykastrowane koty, które wróciły na podwórko dobę po zabiegu (w kolejności łapania) i ostatniego kociaka. Z 7 kotek 3 przeszły kastrację aborcyjną.
Od wczoraj wiem, że i tak nie skończy się na tym podwórku, bo kiedy zabierałam kamerę usłyszałam głośny płacz małego kociaka. Wraz z panią Małgosią obeszłyśmy kamienice w kwadracie ulic Garbary - Królowej Jadwigi - Władysława Łokietka - Maksymiliana Jackowskiego aż w końcu znalazłyśmy krzykacza na jednym z pobliskich podwórek. 2 tygodniowy kociak siedział na gruzie zarośniętym zielskiem i jak usłyszałyśmy od pana dokarmiającego jego matkę darł się tak cały dzień, bo ciągle wychodzi z gniazda. W gnieździe, które było dołkiem w stercie gratów i gruzu przykrytym poduszką z jakiegoś siedziska były jeszcze 2 kociaki. Była też matka i nie wiem dlaczego nie zgarnęła malca. Od wspomnianego pana wiemy, że to już trzeci miot w życiu tej kotki i zapewne zniknie jak pozostałe kocięta, którym po jakimś czasie psuły się oczy. Zanim trafiłyśmy na podwórko widziałyśmy jeszcze 2 starsze kociaki oraz 3 niekastrowane koty dokarmiane pod słupem przy ul. Łokietka. Był tam też jeden z „naszych” wykastrowanych kocurów. Ogarnięcie podwórka przy kamienicy, w której mieszka pani Małgosia nie wystarczy. Strach pomyśleć co by było, gdyby nie zgony, bo co zrobić z taką liczbą kociąt? Co zrobić z tymi, które jeszcze są? Jak wykarmić dorosłe?
SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE NA KASTRACJE?

O tym ostatnim krzyczę, bo nic innego mi nie pozostaje. Nie zgłosił się nikt chętny do napisania tekstu pod zbiórkę, więc zbiórki nie ma. Mogłam wejść ze zdjęciami umierających kociąt i być może na ich cierpieniu coś by się udało zebrać, ale byłoby to nie w porządku, bo nie chcę ratować tych, które niepotrzebie się urodziły tylko zapobiegać takim narodzinom.

Mirka.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Udostepniam. To jest kawał dobrej roboty, ale wiadomo, że nie ma nic za darmo.

Co miałoby być w tym tekście? Niestety nie umiem pisać łzawo jak niektóre organizacje którym udaje się zebrać miliony czy to dla zwierząt czy dla ludzi w potrzebie tylko rzeczowo...

Wow, ogrom pracy 🐾

Wielkie brawa za postawę i ogromne serce dla zwierząt ♥️

Koty SOS jest jedną z nielicznych które stawiają na zapobieganie bezdomności .Masowa kastracja to jedyny realny sposób na zatrzymanie bezdomności i niepotrzebnemu cierpienia tych nowo narodzonych kociaków ,które w większości giną w męczarniach . Ogromy szacunek dla Pani pracy ,tak rzadko widzę taki profesjonalizm .

View more comments

1 month ago
Koty SOS

Wczoraj zabrałam po 4 dniach kamerę z ul. Garbary i wiem, że wszystkie koty wypuszczone po kastracji żyją, choć od pierwszego łapania do dzisiaj zmarło 11 kotów z tego miejsca. Wiem, że będę musiała łapać kolejne. Więcej napiszę o tym w kolejnym poście, kiedy uporam się z nagraniami kotów. Poza kotami jest tam ferma ślimaków co widać na poniższym filmiku.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

otrute czy co?

1 month ago
Koty SOS

Właśnie po to wstawiałam posty "techniczne". Brawo Fundacja KoTak.

www.facebook.com/fundacjakotak/posts/193961612800751W szczególnych przypadkach posługujemy się klatką sterowaną elektronicznie, która została wykonana dzięki instrukcji zamieszczonej na stronie Koty SOS. ❤️

Dziękujemy Pani Marcie Marta Majewska ❤️ za nieocenioną pomoc w łapaniu czwórki maluchów. Niebawem rozpoczniemy szukanie domów także i dla nich. 🐈🏡
... See MoreSee Less

Właśnie po to wstawiałam posty techniczne. Brawo Fundacja KoTak.

https://www.facebook.com/fundacjakotak/posts/193961612800751

Comment on Facebook

taka klatka jest niezawodna; sprowadziłam pierwsza do polski z us jakieś 10 lat temu. ZAWSZE SKUTECZNA !

2 months ago
Koty SOS

Dzisiejszymi zdjęciami kociąt z Olimpina chcę zachęcić darczyńców do wpłat na karmę dla kotów. Tych w domu i tych na ulicy, bo cienko z nią stoję. Po akcji przy ul. Garbary jestem ponad tysiąc złotych w plecy. Nie wiem z czego opłacę faktury.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Mirka.
... See MoreSee Less

2 months ago
Koty SOS

Dlaczego warto kastrować koty? Dlaczego kastracja jest lepszym wyborem niż sterylizacja? Czy kastracja jest bronią w walce z bezdomnością?

Dlaczego warto kastrować koty?
Głównym i najważniejszym argumentem jest po prostu zdrowie naszego pupila. Kastracja kota może wydłużyć życie naszego kompana, niweluje szanse na choroby hormonozależne.
Niestety wiele osób nadal wypuszcza swoje koty bez opieki. W przypadku kocurów, ważna jest wtedy kastracja, bo znacząco wpływa to wtedy na problem z bezdomnością kotów. Logicznym jest, ze nie zapładnia wtedy kotek i nie jest narażony na choroby wirusowe. Kastracja kota w odpowiednim wieku zmniejsza też szanse na uporczywe oznaczanie terenu u samców, a u samic blokuję wystąpienie bolesnych rujek, które bardzo męczą takiego kota fizycznie.

Bardzo często spotykam się z bardzo szkodliwym stereotypem, że kotki powinno się kastrować po pierwszej rujce, lub co gorsza po pierwszym miocie (ciąża dla kotki to za każdym razem zagrożenie życia, totalnie wyniszcza organizm).
Pozwolenie kotu na rujkę zwiększa szansę na wystąpienie czegoś takiego jak rujka permanentna, która jest katorgą dla kota. Pod tym względem kastracja jest lepszym wyborem od sterylizacji, ponieważ po drugim zabiegu kotka nadal może przeżywać ruję i jest zagrożona takimi chorobami jak ropomacicze czy nowotwór listwy mlecznej.
Zastanawiasz się kiedy wykastrować kota? Możesz to zrobić 2 tygodnie po komplecie szczepień 🙂

W Polsce mamy kilkaset tysięcy bezdomnych kotów, jedyną bronią jaką dysponujemy, aby zapobiegać powiększaniu problemu jest kastracja i tylko kastracja. Schroniska, fundacje, domy tymczasowe i azyle są przepełnione do granic możliwości, a ludzie nadal wolą rozprzestrzeniać szkodliwe treści na temat kastracji. Pamiętajmy o istnieniu kastracji aborcyjnej, usypianiu ślepych miotów to często jedyne wyjście.

Drodzy rozmnażacze, każdy wasz nowy miot, zabiera miejsce urodzonym już kotom, które walczą o życie. Każdy nowo narodzony kot, który idzie w "dobre ręce" zabiera ten dom kotom ze schronisk, fundacji i domów tymczasowych. Każdy nowy miot to śmierć innych kotów. Co roku w lato, kociaki umierają na choroby, zabijane przez ludzi, topione, wywożone do lasów, zabijane przez dzikie zwierzęta. Jeżeli chcesz przygarnąć kota nie bierz go od rozmnażaczy, fundacje, często dowożą koty po całej Polsce, biorąc kota od patologii utwierdzasz ich w przekonaniu, że zawsze ktoś od nich te koty weźmie.

izoo.krakow.pl/czasopisma/wiadzoot/2016/4/WZ_2016_4_art06.pdf
vetpol.org.pl/dmdocuments/zw_2006_12_nowotwory_jader.pdf
www.cabdirect.org/cabdirect/abstract/20123379754
carodog.eu/wp-content/uploads/2014/10/PAV045web.pdf
pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20043785/
... See MoreSee Less

2 months ago
Koty SOS

25 kociąt urodzonych w tym roku na jednym z podwórek przy ul. Garbary kontra takie coś.

Mirka.

P.S.

Post już usunęli, ale raczej nie ze wstydu i chęci poprawy.
... See MoreSee Less

25 kociąt urodzonych w tym roku na jednym z podwórek przy ul. Garbary kontra takie coś.

Mirka.

P.S.

Post już usunęli, ale raczej nie ze wstydu i chęci poprawy.

Comment on Facebook

To nie możliwe! TOZ i popiera rozmnażactwo???

Post o kociętach zniknął, ale jest post o adopcji, więc nie może być mowy o manipulacji. www.facebook.com/TOZElblagOfficial/posts/246261647230667

Argumentacja,że gatunek wyginie🤣😡 Nie ma takiej opcji, aby kot domowy wyginął. Kastracje, które są wykonywane to kropla w morzu. No,ale trzeba swoją głupotę czymś usprawiedliwić, więc się wymyśla idiotyczne argumenty. Jakby mało było kociąt do adopcji. Jak ktoś chciał mieć kocięta, to zamiast rozmnażać, mógł skontaktować się z fundacją i uratować jakieś kocię. Ale po co? Lepiej sprowadzić na świat kolejne kociaki i jeszcze głupio dyskutować, że ratuje populacje kota domowego 🤣

To się w zdrowej głowie nie mieści 😱😱😱😱😱😱

Niestety nie są jedynymi, tak naprawdę to mało kto działa jednocześnie sercem i rozumem 😕

🤦‍♀️

Byłam w Stegnie ostatnio i to co zobaczyłam, to dramat. Psy, koty i kociaki wałęsające się po ulicy, to widok codzienny. No ale jeśli TOZ w tym macza palce, to gratuluję. Mam nadzieję, że ten sam TOZ zaopiekuje się nimi teraz wszystkimi.

Też to widziałam ,koszmar ,odechciewa się wszystkiego 🤦

Dobra. Popatrzcie na ich kom. Zniknął razem z postem ale nic w necie nie ginie

Nosz qrwa nie wierzę 🤬🤬🤦‍♀️

Nie mam już możliwości odpisania na posty "Aleksandra Rzepecka" i "Paula Marcin Jasel", więc napiszę tutaj. Moje życie od dawna kręci wokół spraw kocich a od 10 lat z coraz większym naciskiem na zapobieganie narodzinom kolejnych kotów. Choć na początku działania miałam opory względem kastracji aborcyjnej u przygarniętych oswojonych kotek to nigdy nie wydałam do adopcji niekastrowanej dorosłej kotki i nie zasłaniałam się strachem o wyginięcie kotów. NIE JESTEM AŻ TAK GŁUPIA. Uważam, że należy "robić syf" organizacjom, które przyklaskują rozmnażaniu. Blokować adopcje przygarniętych przez nie kotów. Niech zostaną z tymi kotami na głowie, bo może wówczas zmądrzeją.

I to post fundacji ?? Szok

View more comments

2 months ago
Koty SOS

Dopiero znalazłam czas na wycięcie fragmentów z wczorajszego nagrania łapania kotki z ul. Garbary. Przed południem udało się złapać inną kotkę, kocura i kolejnego kociaka a na tą z nagrania zaczaiłam się wieczorem. Tym razem z kamerą na kablu biegnącym do budynku oddalonego o około 25m. Dla zmylenia kotki postawiłam drugą klatkę i o dziwo szybko do niej weszła i równie szybko wyszła. Z początku plułam sobie w brodę, że nie zwolniłam drzwi klatki, ale byłam zadowolona, kiedy w końcu kotka weszła do tej, w którą łapałam poprzednio koty. Do tej pory mamy 13 wykastrowanych kotów (8 kotek w tym 4 ciężarne i 5 kocurów) z tego podwórka oraz 20 zabranych kociąt. Wraz z panią Małgosią naliczyłyśmy jeszcze do zabrania 2 średnie kociaki, 2 które są jeszcze przy kotce no i tą kotkę do kastracji. W sumie daje to 38 kotów.

Mirka.

Reszta nagrania z tej łapanki. youtu.be/3fEmdUIMEOs
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Kotka złapana również wczoraj.

I wczorajszy kocur.

Kawał dobrej roboty 👍

👏👏👏👏

Brawo👏

👏♥️

Chyba nikt inny nie dałby rady tak szybko wykastrować tego stada.👍

Częsty widok po wypuszczeniu kota po kastracji. Szukanie wody.

Dziękuję

View more comments

2 months ago
Koty SOS

Kontynuacja łapania kotów z ul. Garbary i kolejne 6 kociąt trafiło do niewoli. Po złapaniu ostatniego pojawił się problem łączności z kamerą a bez dobrego ukrycia się nie ma mowy o łapaniu. Koty obserwują teren z dachów. Taki był ruch przy klatce po zabraniu urządzenia i zejściu ludzi z podwórka. youtu.be/lDtNeuTwNHQ
Na nagraniu zauważyłam jeszcze jednego kociaka i 2 koty do kastracji. Do ponownego łapania muszę przygotować podgląd z łącznością na kablu.
Pani Małgosia ma obecnie w niewoli 14 kociąt i zaopatruje w niezbędne rzeczy szóstkę najmłodszych, które są w innym domu. Kociętom trzeba podać wylewki na kark przeciwko pasożytom. Kastracje dorosłych wraz z odrobaczeniem, odrobaczenie kociąt i karma dla całego stada to ogromne koszty.
Błagam o wsparcie.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za każdą darowiznę.

Mirka.
... See MoreSee Less

Comment on Facebook

Jest Pani wspaniała. Też regularnie odlawiam, ale ta akcja to majstersztyk 😻

2 months ago
Koty SOS

Trzecie łapanie kotów przy ul. Garbary i na kastrację pojechał kocur a 5 kociąt trafiło do niewoli. Szóstego młodszego kociaka pani Małgosia chwyciła w ręce i obecnie ma zabezpieczonych 8 kociąt a na podwórku jest jeszcze minimum 5. Przypomnę, że 6 najmłodszych kociąt trafiło do innego domu tymczasowego. Zmieniłam treść posta o wczorajszym łapaniu, gdyż biało czarny kot okazał się być kotką w wysokiej ciąży a nie kocurem. Tym samym z 3 łapań mamy wykastrowanych 6 kotek (2 ciężarne) i 4 kocury. Do złapania są jeszcze 3-4 dorosłe koty.
W sumie to całkiem pokaźne stado.

Dzisiejsze łapanie - youtu.be/vZY5F92Wa04

Na zdjęciach miejsce łapania, miejsce obserwacji i niektóre ze złapanych kociąt. Wieczorem pojadę ponownie na ul. Garbary, żeby pomóc w urządzaniu pokoju dla maluchów.

Państwa proszę o pomoc w pozyskaniu darowizn na kastracje i karmę. Kto może niech pomoże, bo moje możliwości się kończą.

Fundacja Koty SOS
bgż bnp paribas:
28203000451110000004148000

PayU
platnosci.ngo.pl/c/1123

PayPal
pomagam@koty.sos.pl

Z góry dziękuję za każdą darowiznę.

Mirka.
... See MoreSee Less